Kredyt z pewnością spędza sen z powiek milionów Polaków. Godzimy się na niego by wykupić wymarzone wakacje, samochód, założyć firmę czy mieć własne mieszkanie. Teraz okazuje się, że banki umorzą ogromne sumy pozostałe do spłaty kredytobiorcom. Skorzystają z tego tysiące Polaków. 

Kredyt bankowy może ułatwić życie oraz przyśpieszyć osiągnięcie wymarzonego celu. Czasem jest nim nowy samochód, często mieszkanie lub dom. Mimo niezwykle wysokich odsetek i zobowiązania na wiele lat, wciąż decydują się na niego miliony Polaków. Teraz pojawiła się informacja, że tysiące obywateli będzie się mogło cieszyć umorzeniem ogromnych odsetek od kredytów.

Czy banki umorzą odsetki od kredytów?

Szacuje się, że już około 9 tysięcy Polaków otrzymało pisma ze spółdzielni mieszkaniowych, w których informowani byli o umorzeniu odsetek od ich kredytów, zaciągniętych jeszcze w latach 90. Jak się okazuje, już niedługo podobne informacje otrzyma kolejne 41 tys. osób.

„Gazeta Wyborcza” podaje, że spółdzielnie mieszkaniowe od dawna mogły skorzystać z przepisów o umorzeniu kredytów normatywnych, niestety wiązało się to z naliczeniem ogromnego podatku, który w większości oczywiście był argumentem zniechęcającym. Wszystko zmieniło się w lipcu tego roku, kiedy spółdzielnie zostały związane z obowiązku zapłaty podatku dochodowego.

Ogromny kredyt problemem milionów Polaków

Kredyt normatywny swoją popularność zdobył w okresie od 1986 do 1992 roku. Wtedy to spółdzielnie mieszkaniowe zaciągały ogromne kredyty na budowę bloków mieszkalnych, by następnie przenosić je na lokatorów mieszkań. Prawdziwe problemy pojawiły się wraz z transformacją ustrojową i idącą za nią hiperinflacją, kiedy to koszty budów stały się ogromne, a spłacenie kredytu przez rodzinę było niemalże niewykonalne. Jak podaje gazeta, taka sytuacja spotkać mogła nawet 300 tys. rodzin.

Szacuje się, że łączna kwota kredytów pierwotnie wynosiła ponad 300 mln złotych, a jeszcze do zeszłego roku kredytobiorcy spłacili bankom około 7 mld złotych oraz otrzymali wsparcie od państwa wynoszące 28 mld zł.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Najbogatsze polskie miasta. One dostają najwięcej pieniędzy [RANKING]

– Co roku dostawaliśmy kartkę, która była podzielona na cztery części, informowano nas, jaką mamy kwotę pozostałą do spłaty. Te sumy były ogromne, np. 130 tys. odsetki plus 130 tys. kapitału – zdradził „Gazecie Wyborczej” kredytobiorca.

Nabywcy mieszkań walczyli z nierównymi kredytami od blisko 30 lat, a raty wciąż doliczano im do czynszu. Tym sposobem zadłużenie rosło mimo regularnych spłat, a rodziny przestały już wierzyć w przejęcie lokali.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Morawiecki próbował poniżyć Tuska. Genialna riposta byłego premiera!
  2. Co ukrywa Patryk Jaki? Jeden szczegół, który wszystkim umknął
  3. Polityk PiS do swojej żony: „Ty świnio do roboty spie*dalaj!”

12 niesamowitych skarbów odkrytych przez przypadek

Zobacz również