Przyjaciel Krauzego ujawnia: "To ONI przyspieszyli jego zgon"

Przyjaciel Krauzego ujawnia: "To ONI przyspieszyli jego zgon"

Nietypową teorię na temat śmierci Antoniego Krauze przedstawił jego bliski przyjaciel. Wykończyć go miała praca przy filmie "Smoleńsk" i reperkusje jakie ta produkcja wywołała.

Według koncepcji przyjaciela Krauzego reżyseria filmu o katastrofie smoleńskiej miała przyśpieszyć zgon reżysera.

Nietypowa teoria na temat zgonu Antoniego Krauze



Był legendą opozycji. Nie żyje Taką teorie w mediach głosi Jerzy Zelnik - Perturbacje związane ze "Smoleńskiem" kosztowały go dużo zdrowia. Od samego początku kładziono mu kłody pod nogi. PISF odrzucał kolejne wnioski o dofinansowanie. Widziałem, że był roztrzęsiony. Atakiem na film przyspieszono jego zgon - powiedział na łamach wp.pl aktor. Zelnik przyznał, że Krauze ze swoją produkcją chciał trafić do widzów, którym nie podobała się praca komisji Jerzego Millera i negowali jej oficjalne ustalenia. Aktor stwierdził, że ataki krytyków na film "Smoleńsk" przyśpieszyły śmierć reżysera.

Polityczny charakter krytyki "Smoleńska"

ZOBACZ TAKŻE: Lot samolotem zamienił się w horror! Sędzia Trybunału Stanu nie żyje - Przyspieszono jego zgon atakiem na ten film. Krytyka zawsze boli. "Smoleńsk" nie miał wybitnych aspiracji artystycznych, ale napaść na ten film miała charakter polityczny - stwierdził Zelnik. Aktor określa artystę mianem wojownika o prawdę, który zapłacił najwyższą cenę za dążenie do tego, by przekazywać ludziom niezakłamaną rzeczywistość. - Każdy, kto walczy o prawdę, musi się liczyć, że będzie raniony, bo wykonuje niebezpieczną działalność pośród ludzi, którzy nie mają sumienia. Wielu ludzi tak poległo - zasugerował aktor. Źródło: film.wp.pl Następny artykuł