Krakowscy urzędnicy winą za smog nad miastem obarczają... znicze

Krakowscy urzędnicy winą za smog nad miastem obarczają... znicze

Od kilku dni nad Krakowem unosi się warstwa zanieczyszczeń. W związku z tą sprawą urzędnicy miejscy zwołali w środę konferencję, na której wymienili winowajców takiego stanu rzeczy. Wśród nich są znicze zapalone na grobach.

Powietrze w Krakowie od kilku dni pozostawia wiele do życzenia. Krakowianie mogą odczuć a wręcz zobaczyć, że "coś wisi w powietrzu". Stężenie pyłów ma utrzymywać się na poziomie czterokrotnie przekraczającym normę. Normą jest 50µg/m, a notowane ostatnio poziomy oscylują wokół 200µg/m. Według informacji podanych przez krakowskich urzędników sytuacja ta ma utrzymywać się od piątku poprzedzającego dzień Wszystkich Świętych. Głównymi sprawcami takiego stanu rzeczy ma być brak silnych wiatrów, które pozwoliłyby smogowi zniknąć z miasta, wzmożony ruch w związku z 01.11 i palące się na cmentarzach znicze. "Pogarszanie stanu powietrza zaczęło się gdy mieliśmy do czynienia z dwoma głównymi czynnikami, wzmożonym ruchem komunikacyjnym przed i w czasie Wszystkich Świętych oraz potężną emisją zanieczyszczeń ze zniczy zapalonych na grobach w wielu miejscach Krakowa" - skomentował sprawę doradca prezydenta Krakowa, Witold Śmiałek. Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

źródło: gazetakrakowska.pl pt Następny artykuł