Kpisz ze szturmów na Biedronkę? No to się mocno zdziwisz

Kpisz ze szturmów na Biedronkę? No to się mocno zdziwisz Źródło:

W ostatnich latach prawdziwą furorę w internecie robiły filmiki, na których uwieczniono szalejące w dyskontach tłumy. Do legendy przeszła już "bitwa o karpia", potyczka o crococsy czy zaciekła batalia o przeceniony sprzęt RTV. Obecnie na topie znalazły się produkty znanych marek i producentów, o które zabijają się miłośnicy mody.

Ubrania oraz akcesoria znanych projektantów za sprawą największych dyskontów zaczęły trafiać "pod strzechy". Były już produkty Paprockiego i Brzozowskiego w Biedronce, Wittchen w Lidlu oraz Gosia Baczyńska w Rossmannie. Niedawno do Biedronki trafiły natomiast portfele projektu Macieja Zienia. ZOBACZ TAKŻE: Biedronka i Lidl mają w nosie zakaz handlu w niedzielę. Będą normalnie sprzedawać bez konkurencji!

Dyskonty dają szansę uboższym

Przy okazji wspomnianych akcji, osoby o nieco niższym statusie finansowym mogą zaopatrzyć się w produkty znanych i na co dzień ekskluzywnych marek. Dzięki promocjom takich jak te, które w minionych latach organizowano w polskich supermarketach, wzrasta dostępność dóbr luksusowych, a także szanse ich zdobycia przez przeciętnego Kowalskiego.

Druga strona medalu

Poza na pozór szczytnymi i szlachetnymi założeniami tego typu akcji promocyjnych, istnieje również druga strona medalu. Wbrew przekonaniom wielu osób, projektanci i znane marki odzieżowe nie oferują swoich produktów po zaniżonych cenach "z dobrego serca". Jest to element starannie zaplanowanej akcji marketingowej, która ma na celu wytworzenie w niezbyt zamożnych konsumentach potrzeby zaopatrywania się w towary premium. Z uwagi na limitowaną ilość egzemplarzy wystawionych na półki dyskontów, walka o portfele czy torebki staje się równie zaciekła jak ta, którą rokrocznie Polacy toczą o karpia czy inne mocno przecenione artykuły spożywcze. Forma tego rodzaju akcji promocyjnych obarczona jest wysokim ryzykiem wystąpienia patologicznych zachowań, co wydaje się nie przeszkadzać marketingowcom dyskontów. ZOBACZ TAKŻE: Biedronka się doigrała! Klienci zostali perfidnie OSZUKANI Łatwa dostępność i niska cena produktów ekskluzywnych marek nierzadko budzi również sprzeciw tych konsumentów, którzy zapłacili za identyczne lub podobne produkty znacznie więcej. To oczywiście snobizm, jednak wielu z wiernych klientów traci w ten sposób dobre zdanie o ulubionych firmach. Zyskują za to dyskonty. Źródło: natemat.pl Następny artykuł