Marian Kowalski, w rozmowie z telewizją Niezależny Lublin, wypowiadał się na temat protestów belgijskich narodowców po zamachach terrorystycznych w Brukseli. 

– Jeśli ktoś wychodzi pod flagą narodową, to jest wrogiem systemu unijnego. Tyle. Ci patrioci belgijscy wyszli z flagą belgijską, mówiąc jasno gdzie jest przyczyna zła, pokazując głupotę, krótkowzroczność i zakłamanie establishmentu. Więc agresja tego systemu musiała się obrócić przeciwko nim, tak jak to było z Marszami Niepodległości – mówił.

– W Polsce też jeszcze niedawno mówienie, że jest się Polakiem i patriotą to był faszyzm. Przypomnę, że w państwowym kanale TVP Kultura pracowała pani redaktor, która na panelu Gazety Wyborczej powiedziała, że słowo „narodowe” powinno zostać zakazane, bo to jest pojęcie wykluczające. Ta głupia baba pracowała w państwowej telewizji. Taka lewacka kultura tych Pietrasiewiczów i innych po**erdoleńców – dodał.

– Zwróćmy uwagę na to, że agresja systemu zwrócona ku normalnym ludziom jest o wiele większa niż stanowczość wobec podejrzanego elementu z tych gett post-arabskich czy post-islamskich. Najbardziej mnie zmartwiło, że już po tym strasznym wydarzeniu, pani komisarz unijna do spraw polityki zagranicznej rozpłakała się i powiedziała, że nie ma Europejczyków wcześniejszej i późniejszej daty, tylko są jednakowi. Jak oni nadal mówią takie bzdury, to będą nam ciągle przysparzać kłopotów. Trzeba ten establishment odsunąć od władzy – przekonywał.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Zobacz również