Pochował ukochanego kota. Szybko okazało się, że popełnił ogromny błąd

Pochował ukochanego kota. Szybko okazało się, że popełnił ogromny błąd Źródło: Fot. Pixabay.com/Dimitris Vetsikas

Kot został pochowany przez właściciela, który długo płakał po stracie swojego ukochanego pupila. Pewnego dnia zdał sobie jednak sprawę, że popełnił błąd. Pomyłka ta kosztowała go wiele cierpienia.

Kot, którego zakopał pod drzewem pewien mężczyzna, został znaleziony zdechły nieopodal domu swojego właściciela. Pewnego dnia zrozumiał on, że jego kot jednak żyje, co bardzo go zdziwiło. Nie był przygotowany na taki zwrot wydarzeń.

Kot został przez pewnego mężczyznę zakopany pod drzewem. Po pewnym czasie zdał on sobie sprawę, że koszmarnie się pomylił

Pewien mieszkaniec USA o imieniu Nathan miał kota. Pupil przez długi czas był jego najlepszym przyjacielem. Uwielbiał spędzać z nim czas, a także opiekować się nim, bowiem sprawiało mu to wielką frajdę. Pewnego dnia wracając do domu zauważył coś, co sprawiło mu wielki ból. Znalazł przed domem swojego ukochanego kota, który zupełnie się nie ruszał. W jednym momencie pękło mu serce.

Nie mógł w to uwierzyć. Tyle lat razem, a teraz nagle najlepszy przyjaciel opuścił go. Najprawdopodobniej został przez kogoś potrącony co spowodowało, że zdechł na miejscu.

Nathan był tym faktem przerażony. Postanowił jednak powstrzymać łzy i przygotować swojemu kotu pogrzeb, który godny był najlepszego przyjaciela.

 - Wybrałem najbardziej wyjątkowe miejsce. Tuż pod ulubionym drzewem wykopałem dziurę – właśnie tam spoczął kot. Ja i moja dziewczyna byliśmy bardzo wzruszenie – przypominaliśmy sobie najpiękniejsze chwile spędzone wraz z Lokim. To pożegnanie strasznie bolało - opowiada w rozmowie z portalem The Dodo.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Następnego dnia postanowił smutną wieścią podzielić się z rodzicami, od których oczekiwał wsparcia. Poszedł więc do ich domu. Opowiedział całą sytuację czując jak łzy ściekają mu po policzkach. W pewnym momencie usłyszał miauczenie kota. Nie mógł w to uwierzyć. W pierwszej chwili wydawało mu się, że to omamy słuchowe spowodowane tęsknotą. To jednak działo się naprawdę, kot Loki żył i miał się dobrze. Przez cały czas był u rodziców Nathana, którzy mieszkali na przeciwko niego.

 - Początkowo byłem w ciężkim szoku, ale chwilę później poczułem ogromną ulgę i radość. Loki żył i miał się świetne! - powiedział właściciel zwierzaka.

A co z kotem, którego pochował? Później okazało się, że zwierzę, swoją drogą bardzo podobne do Loki'ego, należało do sąsiada, który najprawdopodobniej nie upilnował swojego pupila, przez co doszło do tragedii.

  1. Jolanta Kwaśniewska w SZOKUJĄCYCH słowach o emeryturze Polaków. "Praca do 80. roku życia lub więcej". Czy ona OSZALAŁA?
  2. Córka znanego aktora zmarła w męczarniach na raka jajnika. Osierociła dwójkę dzieci
  3. Jackowski przewidział dzisiejszy zamach. Powiedział co będzie dalej, to mrozi krew w żyłach
  4. Wielkanocny dramat żony Pawła Adamowicza. Łzy same napływają do oczu
  5. Polsat podał druzgocące informacje. Świąteczna tragedia w Polsce, 4 osoby spłonęły żywcem
  6. Polski ksiądz oszalał w Wielkanoc. Darł flagi i wyzywał ludzi, dantejskie sceny w kościele

Źródło: Kochamy Zwierzaki

Następny artykuł