Ugryzł go kot, po dwóch miesiącach zaczął umierać. Tragiczna w skutkach pomyłka lekarzy

Ugryzł go kot, po dwóch miesiącach zaczął umierać. Tragiczna w skutkach pomyłka lekarzy Źródło: unsplash.com/Makhmutova Dina

Kot oraz niekompetencja lekarzy przyczyniły się do powolnej i bolesnej śmierci pewnego mężczyzny. Gdyby wcześniej połączono fakty i wzięto pod uwagę możliwe konsekwencje, mógłby żyć. Jego śmierć skończyła się dogłębnym śledztwem.

Kot doprowadził do śmierci turysty, który został napadnięty przez wściekłego zwierzaka. Wszystko stało się przez przypadek - nie chciał go głaskać, ani brać na ręce, zwierzę po prostu się na niego rzuciło. Lekarze jednak nie potrafili udzielić mężczyźnie odpowiedniej pomocy.

Kot z wścieklizną ugryzł Omara. Mężczyzna dostał jedynie maść przeciw swędzeniu

58-letni Omar Zouhri wybrał się na wakacje do Maroka. Miał zamiar odpocząć od dotychczasowych zajęć oraz zwiedzić pobliskie okolice. Przechadzając się malowniczymi uliczkami został nagle napadnięty przez wściekłego kota, podobnie jak kilka innych osób. Zanim przegoniono zwierzę, zdążyło ugryźć Omara w palec. Okazało się potem, że kot był chory na wściekliznę.

2 miesiące później Omar zaczął mieć objawy wścieklizny. Jeszcze 28 października zjawił się u lekarza, skarżąc się na ból i swędzenie palca. Została mu przepisana maść na świąd. Dzień później znów udał się do lekarza informując o promieniującym bólu od palca do ramienia oraz o skurczu mięśni. 31 października został zawieziony do szpitala, gdzie w rozmowie z lekarzem nie odpowiadał logicznie i nie mógł znaleźć słów. 1 listopada został określony przypadkiem wysokiego ryzyka i otrzymał odpowiednie leczenie, lecz wówczas było już za późno.

Zmarł przez nieprzestrzeganie procedur

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Co ciekawe, inna poszkodowana osoba dostała zastrzyk przeciw tężcowi. Już wtedy Omar złożył skargę na służby zdrowia w Maroku, ponieważ nie został odpowiednio poinstruowany i leczony. Powinien otrzymać pomoc do 24 godzin po ugryzieniu. Pielęgniarka, która potem przyjęła Omara i przypomina sobie jego przypadek, powiedziała, że znała odpowiednie wytyczne w takich wypadkach i że należy zgłosić zagrożenie zdrowia i życia wyższym służbom. Gdy poradziła się  lekarza chirurgii plastycznej, ten odpowiedział, że wścieklizną można zarazić się co najwyżej od psa, a nie od kota. To wszystko spowodowało śmierć Omara.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje aktor "Klanu", "M jak miłość" i "Na Wspólnej", ojciec prezenterki "Dzień Dobry TVN". Wielka strata
2. Rodzice opłakiwali śmierć 2-letniego syna przy jego zwłokach. Po 2 godzinach dziecko obudziło się i skierowało do taty prośbę

Koroner Darren Salter po śmierci Omara współpracował ze śledczymi, by wyjaśnić okoliczności zgonu. Przyznał, że objawy kliniczne wścieklizny wystąpiły właśnie 28 października, 2 miesiące po wakacjach. Zouhri zmarł kilka dni później.

- Nie przeprowadzono oceny ryzyka, która prawie na pewno spowodowałaby, że Zouhri zostałby uznany za przypadek wysokiego ryzyka, wymagający natychmiastowej szczepionki przeciw wściekliźnie - ocenił Salter.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Lidl pokazał wyniki. Sieć ujawnia też płace, ich wysokość może Cię mocno zdziwić
  2. Najnowsze zdjęcia ciężko chorej aktorki. Wypadły jej wszystkie włosy, jej wygląd rozdziera serce
  3. Kiedy ten noworodek się urodził, w ogóle nie wyglądał jak inne dzieci. Nawet własna matka się go panicznie bała
  4. Smutne wiadomości obiegły media, to wielka strata dla Polaków. Nie żyje Z. Szostak
  5. Ciężarna 19-latka została zbiorowo zgwałcona. Ojciec jej dziecka nie żyje

Źródło: Metro

Następny artykuł