Kot został porwany przez żuli dla okupu
fot. unsplash.com/Erik-Jan Leusink
Karol Zaborowski - 8 Sierpnia 2019

Osiedlowi żule porwali ją i przetrzymywali przez tydzień bez jedzenia. Chcieli pieniędzy na piwo

Kot porwany dla okupu przez osiedlowych meneli? Brzmi jak scenariusz komedii, albo suchy żart, ale taka sytuacja miała miejsce w naszym kraju, a dokładniej na Podkarpaciu.

Dla wielu osób kot jest jak pełnoprawny członek rodziny, a w tym przypadku kotka imieniem Koka była prawdziwą ulubienicą całego osiedla. Wszystko dlatego, że czworonóg to prawdziwy pieszczoch, który chciał się bawić z każdą osobą, którą tylko zauważył, a okoliczni mieszkańcy, doskonale ją znając zawsze zatrzymywali się na chociażby krótkie głaskanie.

Niestety pewnego dnia 85-letnia pani Urszula Piełczyńska zauważyła, że jej pupila nie ma w domu, co ją bardzo zaniepokoiło. Emerytka rozpoczęła poszukiwania, do których bardzo szybko dołączyli również i mieszkańcy rzeszowskiego osiedla. Cała akcja trwała kilka dni i nie przyniosła niestety żadnego rezultatu.

Kobieta spojrzała na zwłokiPracownica zakładu pogrzebowego spojrzała na ciało kobiety i oniemiała. Reanimacja trwała 40 minut, szczegóły ścinają z nógCzytaj dalej

Kot porwany przez bezdomnych dla okupu

W końcu pani Urszula postanowiła rozkleić po całym mieście plakaty z wizerunkiem Koki oraz informacja o jej zaginięciu. Nie minęło dużo czasu i pod drzwiami emerytki pojawił się mężczyzna z jej przerażonym i wychudzonym kotem na rękach. Okazało się, że był to jeden z okolicznych bezdomnych, który zażądał od emerytki okupu za kota, dzięki któremu będzie mógł kupić sobie piwo.

- Żul, który ją odniósł, czekał przy mieszkaniu. Przedstawił się i powiedziała, że mam mu dać 120 zł. Powiedziałam, że nie mam pieniędzy - mówi pani Urszula.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Tadeusz Rydzyk słowaTym razem Tadeusz Rydzyk przeszedł samego siebie. Ujawniono odbierające mowę słowa, które go pogrążąCzytaj dalej

Kiedy mężczyzna usłyszał, że nie otrzyma pieniędzy, odmówił oddania kota, ale jej właścicielka postanowiła tak łatwo się nie poddawać. Siłą wyrwała Kokę z rąk żula, który zaskoczony obrotem spraw zwyczajnie uciekł. Niestety kocica nie wyszła z tego wszystkiego cało, ponieważ przez kilka dni nic nie piła, ani nie jadła, a na jej uchu znajdowała się ropiejąca rana.

Co więcej, Koka była potwornie przerażona i nie dawała się nikomu dotknąć, nawet swojej pani. Emerytka przyznaje, że poznała mężczyznę, który przyniósł jej kota, ponieważ należy on do miejscowego elementu, który często przesiaduje pod pobliskim sklepem żebrząc o pieniądze na alkohol oraz papierosy.

Dzisiaj grzeje:

1. Dobrze ją pamiętacie. Nieoficjalnie już wiadomo, kto zastąpi Kuchcińskiego
2. Pracował w ZUS. Teraz zdradził sposób na podwyższenie Twojej emerytury

- Koka przez sześć i pół dnia nie jadła i nie piła! Jak weszła do domu, była wychudzona, przestraszona, spragniona i ranna! Menele przetrzymali Kokę w jakimś zamkniętym pomieszczeniu, które śmierdział tam samo jak ci żule. Kotka przesiąkła tym zapachem! Po tym poznałam, że to wszyscy osiedlowi bumelanci są zamieszkani w to porwanie - dodała emerytka.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Donald Tusk wolałby, żeby to zdjęcie nigdy nie ujrzało światła dziennego. Pospadacie z krzeseł
  2. Kot zakradł się do łóżeczka chorego dziecka, gdy nikt nie patrzył. To, co zrobił złamie wam serce
  3. Córka Kaczyńskiej poszła w jej ślady i posunęła się dużo dalej od matki. To co wyczynia w siodle aż odbiera mowę
  4. Śmiertelny wypadek, zderzyli się z ciężarówką. Tata i syn zginęli na miejscu, mama walczy o życie
  5. Andrzej Duda publicznie poniżony. Jego zaproszenie zostało odrzucone, "to osobista zniewaga"

DietaDieta ziemniaczana to absolutny hit! Dzięki niej w kilka dni pozbędziesz się zbędnych kilogramów, zasada nr 6 ucieszy każdegoCzytaj dalej

źródło: Super Express

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News