Akcja ratunkowa, na którą czeka Rafał Fronia, nie rozpoczęła się. To kolejne, tego typu, przerażające zdarzenie. Ciężko ranny Polak nadal oczekuje na pomoc. Jego sytuacja do złudzenia przypomina tę, w której znalazł się Tomasz Mackiewicz. 

Prawdziwy koszmar rozgrywa się pod K2. Ranny himalaista, Rafał Fronia, oczekuje na akcję ratunkową. Ta, niestety, jeszcze nie wyruszyła. Po raz kolejny przeszkodą okazały się być pieniądze. Polacy błagają o to, aby akcja ratunkowa wyruszyła tak szybko, jak to tylko możliwe.

ZOBACZ TAKŻE:  OSTATNIE zdjęcie Mackiewicza. Revol zrobiła je w jamie, w której się schronili

Koszmar na K2

Fronia został ranny dziś około godziny 14. Himalaista doznał poważnego złamania przedramienia po tym, jak spadł na niego pokaźnych rozmiarów kamień podczas wspinaczki. Polak ledwo uszedł z życiem.

Na szczęście, Froni udało się zejść do bazy do jednej z niżej położonych baz na K2, jednak warunki, które tam panują są wciąż koszmarne. To właśnie tam oczekuje na pomoc, która jeszcze nie wyruszyła i na obecną chwilę nie zapowiada się, by nadeszła. Himalaista powinien zostać natychmiastowo przetransportowany do najbliższego szpitala w Skardu. Nie wiadomo czy nie doznał złamania z przemieszczeniem, które jeśli nie zostanie należycie opatrzone, może skutkować zakażeniem.

Powtórka z Nanga Parbat

Sytuacja Froni, niestety, przypomina tę, w której znalazł się Tomasz Mackiewicz. Powodem, dla którego himalaista nie został jeszcze przetransportowany do szpitala, jest skandaliczna postawa pakistańskich władz. Żądają one ogromnej zapłaty z góry za akcje ratunkową dla Froni.

ZOBACZ TAKŻE:  SZOK! Wyszło na jaw, że Revol KŁAMIE! Oto dowód

Polacy czują się w tej sytuacji bezradni. Nie pozostaje im nic innego niż błaganie o pomoc i interwencję polskiego resortu dyplomacji.

Dlaczego Mackiewicz zaczął się wspinać? 10 nieznanych faktów z jego życia

Ci sportowcy zszokowali wszystkich... [ZDJĘCIA]

Zobacz również