Mam to szczęście, że żyję w miejscu i czasie, w którym mogę swobodnie robić to, co chcę. Przykładem tego jest chociażby ten tekst. Mogę napisać wam, drodzy czytelnicy, o moich przemyśleniach i obserwacjach, co więcej – nie zawaham się tego właśnie zrobić. W naszym dziale opinii znajdziecie wiele: przeczytacie o polityce, prawie, społeczeństwie i wszystkim, co w danej chwili zajmuje naszych redaktorów. Ja dziś opowiem ogólnie: o czasach.

Spokojnie, nie zamierzam zabierać Was na wyczerpującą wędrówkę przez wszystkie epoki, o jakich uczymy się w szkołach. Nie będzie tu szczegółowego wykładu o historii, literaturze czy sztuce, choć to też pojawi się w tle. Zamierzam przyjrzeć się temu, co dzieje się właśnie teraz, na naszych oczach. Patrząc na tytuł mojego artykułu, możecie poczuć pewien dyskomfort. „Terror” kojarzy się nam wszystkim jednoznacznie negatywnie, co jest, oczywiście, słuszne. Terror ma jednak wiele oblicz, ja się skupię na tym, że symbolizuje on między innymi ucisk. Przenieśmy się na łono współczesnego Facebooka, przejdźmy przez Instagram i zatrzymajmy się na tym, jaką rzeczywistość kreują współczesne media.

Facebook, Instagram i gonitwa za ideałem

Kiedy byłam jeszcze radosną licealistką, większa część moich koleżanek się odchudzała. Nie robiły tego jednak z konieczności – każda była tak naprawdę szczupła, a przynajmniej ich waga mieściła się w granicach normy. Robiły to, ponieważ w tamtym okresie modna była „chudość”, najlepiej skrajna. Im więcej kości było ci widać, tym bardziej byłeś chwalony i atrakcyjny. Tak, to w tamtym okresie bardzo głośno było o zaburzeniach odżywiania, takich jak anoreksja i bulimia. To również wtedy wielkie kariery robiły niesamowicie szczupłe modelki – takie, które były niezdrowo wręcz chude. Facebook święcił triumfy, cały portal zasypywały zdjęcia, na których przesadnie szczupłym osobom można było liczyć żebra. To wszystko działo się mniej więcej dekadę temu.

Przenieśmy się do roku 2018. Już nie tylko Facebook jest bardzo popularnym portalem do dzielenia się takimi treściami. Teraz mamy jeszcze chociażby Instagram. Gdybym w liceum zajrzała na współczesnego Instagrama, prawdopodobnie bardzo bym się zdziwiła. Gwiazdy tegoż serwisu na ogół nie mają wiele wspólnego z wychudzonym ideałem, który pamiętam ze szkoły średniej. Teraz w modzie jest mieć duże pośladki i kobiece kształty. Jeśli ktoś jest przesadnie szczupły, nikt się nad tym nie rozpływa, nie jest to już powód do zachwytu. Aktualnie większa część młodzieży nie wzoruje się na wychudzonych modelkach. Teraz Instagram jest miejscem, w którym królują trenerki – Ewa Chodakowska czy Anna Lewandowska. Modne jest bycie „fit”. Trzeba się zdrowo odżywiać, wypada uprawiać jakiś sport i bardzo dobrze jest również dbać o środowisko. Czy to źle? Absolutnie nie! Jeśli mam wybierać między modą na głodzenie się a modą na zdrowe nawyki to zdecydowanie wybieram to drugie. Jednakże wybieram to tylko do momentu, w którym nie pojawia się pewien rodzaj przymusu, w którym fakt, że ktoś nie ćwiczy, bo nie lubi bądź po prostu nie chce – nie jest oceniany jako coś złego.

O czasy, o obyczaje!

Bardzo dużo zmieniło się przez ledwie dekadę i na niej się skupiłam. Na początku jednak powiedziałam, że będzie o czasach – wróćmy zatem do tego, co mnie martwi. Skrajności i ich wzajemna przenikalność nie są niczym nowym ani niczym niezwykłym. Tak było zawsze – po renesansie przyszedł barok, po romantyzmie przyszedł pozytywizm – filozofie wymienionych epok różniły się totalnie i najczęściej wykluczały wzajemnie. Jednakże, kiedy pozytywiści walczyli z romantykami nie przerzucali się wzajemnie zdjęciami opublikowanymi na Instagramie, ale dziełami szeroko pojętej sztuki. „Bo Instagram wtedy nie istniał!” – można by zakrzyknąć. To prawda, wiele wtedy nie istniało, ale środki przekazu, jakie dobierają sobie ludzie w danych czasach, nie są tylko znakiem rozwoju technologii, są również znakiem tego, na jakiej ekspresji nam zależy. W końcu, zamiast pisać opasłe książki, mogłyby rozwinąć się telegramy na możliwie największą skalę. Wtedy się jednak nie rozwinęły, ludzie dalej pisali więcej listów niż telegramów, natomiast współczesne SMS-y zawojowały komunikację.

Nie ma niczego złego w tym, że zmienia się moda. Smutne jest jednak to, że zmian we współczesnej ludzkiej świadomości możemy szukać w modzie na konkretny kształt ciała i tryb życia codziennego, a nie w popieraniu tej czy innej filozofii. Współczesny świat unika trudnych tematów. Ma nie istnieć śmierć, ma nie być chorób, starości – mamy być młodzi, zdrowi i szczęśliwi. Taką rzeczywistość kreują media, programy rozrywkowe i reklamy. Slogan: „możesz wszystko!” nie znika ze społecznej świadomości. Kiedy jednak przychodzą gorsze chwile, próżno szukać uwagi, lepiej wszystko zamieść pod dywan, a na Instagram wrzucić zdjęcie ugotowanego właśnie, apetycznie wyglądającego, zdrowego dania. Nie ma rewolucyjnych zmian w powstających książkach, nie pojawiają się nowe filozofie, jeśli rozwijają się nauki humanistyczne, to ich postępy czy wnioski dostępne są dla wąskiego grona ludzi zajmujących się wyłącznie tym tematem. Tysiące ludzi bardziej obchodzi życie celebrytów.

Zmienność pokoleń

Podsumowując, jeśli zachowa się zmienność pokoleń i po beztroskiej, nieśmiertelnej współczesności przyjdą zupełnie inne postawy wobec życia – to zdecydowanie będzie rewolucja. Nasze czasy, gdybym miała im dobrać nazwę na wzór: dekadentyzmu, pozytywizmu czy oświecenia nazwałabym płochyzmem. Czy nadejdzie po nim cywilizacja zajmująca się tematami śmierci, przemijania i cierpienia? Czy po epoce coachingu i wiary w to, że chcąc, możemy osiągnąć wszystko, nadejdzie epoka, która skupi się na ponownym porównywaniu człowieka do „trzciny myślącej”? Taka, którą dla odmiany będzie można nazwać negatywizmem? Czas pokaże. Ja mam tylko nadzieję, że kiedyś nie zostaną po nas jedynie puste zdjęcia w sieci.

Malwina Maria Kossela

Redaktor portalu Pikio.pl. Absolwentka filologii polskiej i pasjonatka historii. Przeciwniczka wszelkiego rodzaju przymusu i zwolenniczka jednostkowej wolności. Centrystka.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wieczorek: Krótko o wolności. Protest rodziców niepełnosprawnych a aborcja
  2. Odyniec: O racji, którą w sprawie sądów PiS ma… i nie – czyli o pewnych absurdach
  3. Pilecki: Dlaczego marihuana jest wciąż nielegalna?

12 ostrych cytatów Marii Czubaszek, które uczynią twój dzień lżejszym


5 orientacji seksualnych, o których istnieniu nawet nie miałeś pojęcia

...

Zobacz również