Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na TVN karę prawie 1,5 mln złotych za relacje z sejmowych protestów z końcówki ubiegłego roku. Jak się okazuje, dotkliwa kara dla TVN może być dopiero początkiem represji w mediach.

Tę karę traktowałabym jako symboliczną, która będzie czerwonym światłem ostrzegawczym dla wszystkich stacji i dziennikarzy – wyjaśnia odpowiedzialna za opinię, która była podstawą decyzji o ukaraniu TVN dr Hanna Karp.

„Delikatne upomnienie”

Specjalistka z Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu twierdzi, że półtoramilionowa kara jest jedynie „delikatnym upomnieniem”. Dr Karp podkreśla, że wiele polskich mediów prezentuje niskie standardy dziennikarskie, a kolejne sankcje wobec nich nie są wykluczone.

Sposób budowania przekazów i relacji medialnych przez największe stacje informacyjne w Polsce bulwersuje opinię publiczną od dawna. Część z nich – moim zdaniem – notorycznie łamie podstawowe zasady dziennikarskiej rzetelności i obiektywizmu, narusza prawo prasowe – tłumaczy.

Źródło: wp.pl

Podarte spodnie Prokopa, buty Ziemca i u*** stół Durczoka - największe wpadki w polskiej telewizji [ZOBACZ!]


Internauci komentują zmianę premiera. Jest ostro! [MEMY]

...

Zobacz również