Wjechała na czerwonym, potrąciła pieszą i uciekła. Powód? "Śpieszyła się do Kościoła"

Wjechała na czerwonym, potrąciła pieszą i uciekła. Powód? "Śpieszyła się do Kościoła" Źródło: Pixabay.com/Ibokel

Kościół tym razem stał się przyczyną wypadku. Tak wynika z tłumaczeń kobiety, która chciała zdążyć na liturgię za wszelką cenę, nawet kosztem życia starszej osoby. To, co powiedziała policjantom, jest zdumiewające.

Kościół powinien stanowić dla społeczeństwa autorytet. Tymczasem w Lublinie doszło do nietypowej sytuacji z udziałem kobiety zasiadającej za kierownicą fiata. Prowadząca auto pędziła ul. Lipową, nie zważając na innych uczestników ruchu drogowego. Tak jej się śpieszyło, że nie zauważyła zmiany świateł drogowych na czerwone. Nie obyło się bez ofiar takiego zachowania kierowcy.

Wypadek mógł zakończyć się śmiercią staruszki, na szczęście nic się jej nie stało

Okazało się, że za kółkiem siedziała sędziwa zakonnica. Siostra w habicie za późno zauważyła staruszkę i uderzyła w nią samochodem. Potem, co prawda, zatrzymała się, ale wkrótce z piskiem opon ruszyła dalej. Zdegustowani przechodnie postanowili ją zatrzymać, ale nie było to wcale takie proste. Gdy tłum stał się natarczywy, zakonnica miała krzyknąć, że nie mogła udzielić poszkodowanej, ponieważ spieszy się do kościoła. Po tych słowach mieszkańcy Lublina otworzyli usta ze zdziwienia. 

Na szczęście starszej ofierze zakonnicy nic poważnego się nie stało. Mimo to, została zatrzymana na obserwacji, aby wykluczyć ewentualne powikłania. Mieszkańcy miasta postanowili, że tak nie czułe zachowanie nie może ujść na sucho. Spostrzegawczy świadkowie zapamiętali numer rejestracyjny pojazdu. Od razu udali się więc na policję i złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Funkcjonariusze byli w szoku, gdy dowiedzieli się, kim jest sprawczyni stłuczki. Nie sądzili też, że kościół może stać się przyczyną wypadku.

Kościół powinien bardziej dbać o moralne wyrobienie swoich członków

Podejrzewano, że siostra przestraszyła się przybycia na miejsce wypadku patrolu, ponieważ prowadziła pod wpływem alkoholu. jednak badanie alkomatem nie wskazało, by któraś z uczestniczek wypadku wcześniej miała wino w ustach. Internauci nie do końca w to wierzą i zastanawiają się, czy policjanci nie zostali przekupieni, by świadczyć nieprawdę. Zakonnica zapytana przez policjantów o przyczyny odjechania z miejsca zdarzenia tłumaczyła, że zrobiła tak dlatego, ponieważ kierowcy zaczęli trąbić. Świadkowie przedstawili jednak inną wersję zdarzeń.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Ironizują, że siostra zamiast udzielić pomocy postanowiła jak najszybciej odmówić modlitwę, by poszkodowana wróciła do zdrowia. Zarzucają jej także hipokryzję - tłumaczenie błędu wiarą jest według nich poważnym grzechem i zakłamaniem. Kto mówi zatem prawdę? Być może członkini zakonu uciekła z powodu strachu. 

Obecnie funkcjonariusze zajmują się szczegółowym zbadaniem tej sprawy. Jeżeli potwierdzi się, że nie zaistniał żaden powód uzasadniający nieudzielenie wsparcia ofierze, przedstawicielka Kościoła zostanie pociągnięta do odpowiedzialności karnej. W obliczu niedawnej premiery filmu Tomasza Sekielskiego zachowanie zakonnicy zostało odebrane jako potwierdzenie negatywnej opinii o Kościele. Teraz duchowni powinni szczególnie uważać, by nie całkowicie nie zrazić Polaków do wiary. 

  1. Danuta Wałęsa o księdzu Rydzyku: „To nie ojciec. Żeruje na biednych”
  2. Gwiazda reality show została zamordowana przez swojego kochanka. 8 razy uderzył ją młotkiem w głowę
  3. Porażające wyznanie Agnieszki Chylińskiej. Gdyby nie dzieci już by jej z nami nie było
  4. Wielkie zmiany w Biedronkach. Sieć zamieni się w sklepy nowej generacji, po wejściu opadną wam szczęki
  5. Gwiazda DDTVN ma poważne powikłania po przebytej chorobie. Smutne informacje
  6. IMGW wydało właśnie alerty najwyższego stopnia dla kilku województw. TVN ostrzega Polaków
  7. Wielki dramat na południu Polski. Mieszkańcy ewakuowani, sytuacja pogarsza się z każdą minutą

Źródło: Lublin112

 

Następny artykuł