Firmy prywatne działają lepiej niż państwowe, szkoły prywatne również byłyby lepsze. Niestety, jest to obecnie niemożliwe, dlatego proponujemy kompromisowe rozwiązanie, jakim jest bon edukacyjny.

Oczywiście, szkolnictwo prywatne obecnie funkcjonuje, tylko niestety trzeba za nie płacić nie rezygnując jednocześnie z opłacania szkolnictwa państwowego. Zanim sprywatyzujemy szkolnictwo, proponujemy wprowadzenie w okresie przejściowym bonów edukacyjnych. Zapewnią one, że będziemy mogli jako rodzice decydować, czego i jak nasze dzieci się uczą.

Bon edukacyjny polega na tym, że sumę wszystkich pieniędzy z budżetu, jakie wydajemy na szkolnictwo, dzielimy przez ilość dzieci. Następnie umieszczamy te pieniądze w specjalnym banku, drukujemy czeki na tę sumę i oddajemy je rodzicom. Rodzice płacą nimi w szkołach, które sami wybiorą dla swoich dzieci – mogą oczywiście dopłacić, potem szkoła realizuje ten czek w banku. Wybór odpowiedniej, najlepszej szkoły, byłby w gestii rodziców.

Podstawowa różnica między tym rozwiązaniem a szkolnictwem państwowym polega na tym, że tutaj to rodzice decydują, na co wydadzą te środki. Oczywiście, mogą być one spożytkowane wyłącznie na edukację. Wolność da Państwu bon edukacyjny, a bon edukacyjny da Państwu wolność w wyborze tego, czego i jak będą się uczyć nasze dzieci.

Janusz Korwin-Mikke

Zobacz również