Korwin-Mikke: Deficyt budżetowy jest okradaniem obywateli!

Korwin-Mikke: Deficyt budżetowy jest okradaniem obywateli!

"Uprzejmie wyjaśniam, że pojęcie "nadwyżka w budżecie" oznacza, że strata jest mniejsza" - prof. Robert Gwiazdowski.

Jak powiedział śp. Cyryl Parkinson: "Ustroje padają nie dlatego, że są złe, okrutne czy niesprawiedliwe; padają, ponieważ bankrutują". W 1992 roku jako poseł zaproponowałem, by zapisać w konstytucji zakaz uchwalania budżetu z deficytem, a każdą próbę obejścia tego zakazu karać jako kradzież szczególnie zuchwałą. Oczywiście zostałem wyśmiany i żadnego zakazu do konstytucji nie wpisano. W rezultacie corocznego uchwalania budżetów z deficytem dług publiczny zaczął stopniowo narastać. Obecnie wynosi on ok. 1 bln zł - 1.000.000.000.000 zł (tj. ponad 27 tys. zł na każdego obywatela) zaś ukryty dług publiczny ponad 3,2 bln zł (tj. ponad 85 tys. zł na każdą osobę bez wyjątku: dzieci, uczniowie, studenci, emeryci, renciści czy bezrobotni), co stanowi ok. 168% polskiego PKB.
Deficyt budżetowy jest okradaniem obywateli! Mimo że jest to rzecz powszechna w wielu krajach, to nie znaczy, że należy to robić. Dlatego też posłowie, którzy głosowali za deficytem budżetowym, staną - i postaramy się o to - przed sądem po zmianie kierunku politycznego, który mam nadzieję, nastąpi. Jak to mówiła śp. lady Małgorzata Thatcherowa: „Problem z socjalistami jest taki, że w końcu zawsze kończą im się cudze pieniądze”. Dodając: „Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie – bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy”. Janusz Korwin-Mikke
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News