Polak ukradł cierń z korony Chrystusa?! Niesamowita historia sprzed 400 lat

Polak ukradł cierń z korony Chrystusa?! Niesamowita historia sprzed 400 lat Źródło: wikipedia.com/Gavigan

Korona Chrystusa, która znajduje się w katedrze Notre Dame, była wczoraj narażona na spłonięcie. Jedna z najważniejszych relikwii chrześcijaństwa ma swoją nieznaną historię, która zawiera także polski wątek. Jak się okazuje, jeden z Polaków ukradł kiedyś część cierni, która miała zdobić głowę Jezusa w trakcie drogi krzyżowej. To nieznana historia sprzed wielu lat.

Korona Chrystusa, czyli uznawane przez kościół katolicki świadectwo śmierci Jezusa na krzyżu, przez wieki swojej egzystencji była motywem wielu nieprawdopodobnych historii. Odkupiona od papiestwa przez króla Francji - Ludwika IX zapewniła mu status świętego. O ile burzliwe lata przebywania w Notre Dame okupione były wielokrotnym ryzykiem zniszczenia relikwii przez wojenną pożogę albo szalejącą Rewolucję Francuską, o tyle artefakt przez całe lata uniknął dewastacji. Przy okazji wczorajszego odratowania korony na jaw wyszła historia dotycząca Polaka, który miał w swoim czasie ukraść część świętego przedmiotu.

Korona Chrystusa jest częściowo w Polsce. Nieznana historia artefaktu

Ukradziony fragment korony Jezusa Chrystusa miał pojawić się w Polsce w XIX wieku z inicjatywy Józefa Franciszka Sapiehy, który zapragnął ufundować kościół w Boćkach. Z racji wielkich planów budowy świątyni, arystokrata potrzebował relikwii, która nadałaby miejscu wielkiej estymy i poważania. W trakcie poszukiwania odpowiedniego artefaktu, który uświetniłby kościół, szlachcic wpadł na nietypowy i bardzo kontrowersyjny pomysł.

Przedstawiciel stanu szlacheckiego udał się do stolicy Francji, aby zobaczyć koronę cierniową, która według doktryny kościoła miała należeć do Jezusa Chrystusa. Polak, chcąc dobrać się do bezcennej relikwii postanowił przekupić strażnika przedmiotu, aby ten otworzył pojemnik z dowodem na krzyżową śmierć Chrystusa i dał mu ją ucałować. Francuz łaknąc pieniędzy Sapiehy zgodził się. Nie spodziewał się jednak, że zarządca majątku w Boćkach zdecyduje się ukraść część korony.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Sapieha okazał się sprytnym złodziejem

W momencie pocałunku korony przez Sapiehę, ten zakrył swoje usta tak, aby uniknąć wzroku strażnika. W trakcie, gdy to zrobił, odgryzł kawałek cierni z relikwii i czym prędzej opuścił teren katedry. Po powrocie do Polski arystokrata miał umieścić go w specjalnym miejscu na terenie budowanej świątyni.

Legenda ta pokazuje, jak wielkim od wieków poważaniem cieszyła się relikwia i jak ważnym jest ona obiektem dla chrześcijan. Na szczęście, z wczorajszego pożaru wyszła całkowicie bezpieczna i nadal będzie budzić zachwyt wierzących z całego świata.

  1. Polscy katolicy są WŚCIEKLI! Anna Mucha dostanie EKSKOMUNIKĘ za swoje słowa o Janie Pawle II? 
  2. Małgorzata Kożuchowska podzieliła się TRAGICZNĄ wiadomością. Odpowiedział jej sam Andrzej Duda „Szok, żal”
  3. Zdecydowana reakcja Watykanu w związku ze strasznym pożarem katedry Notre Dame
  4. Oby Gwiazdowski się mylił. "Emeryci pobiorą pieniądze na leki ze skarbonek wnuków"
  5. Wstrząsające wyznane uczestniczki "Big Brothera" o śmierci mamy. Stoczyła dramatyczną walkę z ojcem
  6. Początek przełomu w leczeniu nowotworu? Lek oparty na szczepionce

Źródło: Fakt

 

 

Następny artykuł