Korea Płn. nie daje za wygraną. Mocna odpowiedź na akcje USA, tym razem z ostrą amunicją

Korea Płn. nie daje za wygraną. Mocna odpowiedź na akcje USA, tym razem z ostrą amunicją

Korea Północna cały czas szczerzy zęby ku Zachodowi. Pjongjang wciąż czuje się zagrożony ze strony USA, dlatego też Kim Dzong Un rozpoczął szeroko zakrojoną akcję na wschodnim wybrzeżu kraju. Jak podają południowokoreańskie agencje informacyjne, dyktator zebrał w jednym miejscu swoją najstraszliwszą broń.

Pokaz siły Korei Północnej ma oczywiście swój oficjalny powód. Jak podają tamtejsze media, chodzi o 85. rocznicę utworzenia północnokoreańskiej armii. Nie ulega wątpliwości, że prawdziwa przyczyna manewrów jest całkiem inna. Korea Północna rozpoczynając akcję swoich wojsk, odpowiedziała na ćwiczenia, które w wodach na zachód od półwyspu prowadzi USA razem z marynarką Seulu. - Nieograniczona jest siła rażenia Koreańskiej Armii Ludowej, wyposażonej w najnowocześniejszy sprzęt wojskowy, w tym różnego rodzaju broń precyzyjną i zminiaturyzowaną broń atomową oraz pociski balistyczne wystrzeliwane z okrętów podwodnych. Położymy kres spiskowaniu przez USA i ich szantażowi nuklearnemu - podało jedno z reżimowych mediów Pjongjangu. Niewykluczone, że podczas obecnych testów, którym przewodzi sam Kim Dzong Un, Pjongjang przeprowadzi test swojego arsenału atomowego. W poprzednich latach tego typu święta w Korei Północnej były pretekstem do próbowania swoich sił i eksponowania potęgi militarnej. Podczas aktualnych testów zostanie użyta ostra amunicja. Obecnie reżim Kim Dzong Una prowadzi prace nad skonstruowaniem pocisków balistycznych zdolnych dosięgnąć terytorium USA. Bardzo możliwe, że rozlokowanie armii na wschodnim wybrzeżu Korei Północnej to "przymiarki" przed próbą generalną tej broni.

Następny artykuł