Sipowicz nie pogodził się ze śmiercią Kory. Pokazał miejsce, w którym umierała

Sipowicz nie pogodził się ze śmiercią Kory. Pokazał miejsce, w którym umierała Źródło: youtube.com/uwaga tvn

Kora swoim odejściem wzbudziła smutek wielu milionów Polaków. Ze swoimi uczuciami po śmierci ukochanej nie mógł pogodzić się także Kamil Sipowicz, który postanowił pokazać kamerom TVN łoże śmierci, na którym swoje ostatnie chwile spędziła uwielbiana wokalistka.

Kora Jackowska była jedną z najwybitniejszych postaci muzyki. Po jej śmierci w lecie 2018 roku miliony fanów pogrążyło się w żałobie, a piosenki zespołu Maanam zaczęły rozbrzmiewać w krajowych stacjach radiowych. Ukochany wokalistki postanowił pokazać tysiącom telewidzów miejsce, w którym umierała znakomita artystka.

Kora umierała z godnością. Wyznanie ukochanego artystki

Kamil Sipowicz nadal bardzo cierpi z powodu odejścia swojej ukochanej. Ostatnio pozwolił nawet na częściową reaktywację zespołu Maanam, tak, aby muzyka jego najbliższej mogła na nowo rozbrzmiewać na żywo.

- Ja jako osoba, która na prośbę Kory i Marka Jackowskiego zarejestrowała dwadzieścia lat temu nazwę ''Maanam'' w Urzędzie Patentowym, udzielę im zgody na używanie bardziej adekwatnej nazwy ''Ex- Maanam''. Nazwa ''Ex-Maanam'' opisuje dokładnie ich status. To przecież oni nagrali wspaniale płyty Maanamu: między innymi ''Nocny Patrol'' i ''Różę'' -powiedział ukochany wokalistki w styczniu.

Dwa miesiące później, partner zmarłej postanowił pokazać mediom, jak wyglądało miejsce, w którym dokonała żywota gwiazda polskiej estrady. Jak sam wyznał, ostatnie chwile wokalistki były "godne".

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Sipowicz wspomina miejsce odejście zmarłej

Sipowicz na oczach kamer pokazał miejsce, w którym znajdowało się łóżko konającej wokalistki. Ukochany wokalistki zespołu Maanamu nie krył wzruszenia.

– Tu było to łóżko, tu umierała. Łoże boleści i śmierci. Wisiała taka drabinka do podnoszenia się, żeby Kora się podnosiła – powiedział Sipowicz.

Miejsce to w trakcie materiału wspomniała także filozof Magdalena Środa, która była w ostatnich chwilach u boku swojej wieloletniej przyjaciółki.

- Ona już właściwie nie mówiła. Gdy przyjechałam, łapałyśmy się za ręce. Trudno powiedzieć, żeśmy pogadały, ale na pewno to był ten moment, na który ona czekała i ja czekałam, chociaż myślałam, że będzie to trochę inaczej wyglądało. Ta końcówka była niesłychanie szybka i łagodna. Na pewno czuła tę atmosferę. Ta atmosfera była rewelacyjna – wspominała przyjaciółka Jackowskiej.

 

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Michał Szpak pokazał BRATA! To takie CIACHO, że fanom opadły szczęki!
  2. Mąż Joanny Liszowskiej to MILIONER ze Szwecji! Nie uwierzycie, czym się zajmuje
  3. Krzysztof Jackowski zobaczył śmierć. Czy straszna wizja się spełni?
  4. Była żona wyrzuconego z TVN gwiazdora przerywa milczenie. Doszczętnie go skompromitowała
  5. Pobili kierowcę w Uberze, bo nie chciał puścić disco polo. "K***, ty śmieciu j***ny"

źródło: Na Temat

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News