Prawie rok po śmierci Kory na jaw wychodzą okropne szczegóły. Nie tak wyobrażali sobie ostatnie pożegnanie

Prawie rok po śmierci Kory na jaw wychodzą okropne szczegóły. Nie tak wyobrażali sobie ostatnie pożegnanie Źródło: Youtube.com/iplaTV

Kora umierała w dramatycznych okolicznościach? Prawie rok po śmierci uwielbianej wokalistki, najbliżsi byłej wokalistki Maanamu postanowili opowiedzieć, jak wyglądały jej ostatnie chwile. Czuwający przy łożu śmierci artystki nie tak wyobrażali sobie ostatnie pożegnanie z legendą polskiej muzyki.

Kora, odchodząc latem 2018 roku, zasmuciła miliony wielbicieli swojego talentu. Prawie rok po śmierci artystki, jej najbliżsi postanowili opowiedzieć, jak wyglądały ostatnie chwile kochanej przez miliony legendy polskiego rocka. Ich wyznania są porażające, okropnie smutne.

Kora odeszła "godnie". Wzruszające, ostatnie chwile wielkiej wokalistki

Ostatnimi osobami, które widziały Korę żywą, był jej wieloletni partner Kamil Sipowicz i przyjaciółka wokalistki, filozof Magdalena Środa. Oni, obserwując Sipowicz wyznał, że Kora odchodziła "godnie". Sam ukochany artystki nie spodziewał się, że trwająca tyle miesięcy choroba, w trakcie której wokalistka bardzo cierpiała znajdzie tak spokojne ujście. Jak sam wyznaje, miał wrażenie, że dusza jego partnerki unosiła się nad jego głową w trakcie pożegnania.

- Najpierw było specjalne łóżko, potem wózek, bo zaczęły się kłopoty z chodzeniem, a ja wciąż wierzyłem, że z tego wyjdzie. (…) Dom było trzeba wyłożyć podściółkami, bo zaczęła się przewracać, spadać ze schodów. Potem przestała chodzić. W końcu mówić. Potem była już nieprzytomna. Puszczałem jej muzykę. Trzymaliśmy ją za ręce. (...) Tu było to łóżko, tu umierała. Łoże boleści i śmierci. Wisiała taka… do podnoszenia się, żeby Kora się podnosiła - opowiadał dziennikarzom SuperExpressu Sipowicz.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ i FILMEM

Ukochany Kory wyznał także, że w ostatniej drodze wokalistki towarzyszyli jej także liczni znajomi, którzy pomagali mu w opiece nad konającą legendą polskiej sceny.

- Ona była po prostu obolała, ja nie mam wprawy w podnoszeniu osoby cierpiącej. Wtedy bardzo nam pomogła sąsiadka i zarazem nasza przyjaciółka Danusia. Znalazła kobietę, opiekunkę, która fachowo zajęła się Korą. Wiedziała, jak ją podnieść, jak pomóc w ubraniu, w myciu. (…) Ta kobieta pozwoliła Korze umrzeć - powiedział ukochany wokalistki.

Magdalena Środa wspomina śmierć przyjaciółki

Głos w sprawie postanowiła zabrać także Magdalena Środa. Filozof przyznała, że w odejściu Kory było coś mistycznego, a sama gwiazda opuszczała ten świat w bardzo spokojnej atmosferze.

- Ta końcówka była niesłychanie szybka i łagodna. Na pewno czuła tę atmosferę. Ta atmosfera była rewelacyjna. Miałam wrażenie, że na mnie czekała. Ona już właściwie nie mówiła. Gdy przyjechałam, łapałyśmy się za ręce - powiedziała Środa.

  1. Dominice Gwit puściły wszystkie hamulce! Nikt nie sądził, że może zrobić coś TAKIEGO! Fani nie mogą dojść do siebie po tym, co pokazała
  2. Barbara Kurdej-Szatan ZDEMOLOWAŁA studio nagrań. Powód jest tak absurdalny, że aż wstyd mówić o tym głośno. Będziecie w szoku!
  3. Oczy wam wyjdą z orbit, jak zobaczycie Roksanę Węgiel w koronkowym wdzianku. 14-latka wie, jak zwrócić na siebie uwagę
  4. Barbara Kurdej-Szatan zdemolowała studio nagraniowe. Zdjęcia trafiły do sieci
  5. Marta Kaczyńska przekazała dziś radosną nowinę. Wielkie szczęście w rodzinie
  6. Pilny alert RCB, służby wysyłają Polakom SMS-y. Polsat podaje regiony zagrożone szczególnym niebezpieczeństwem

źródło: Super Express

Następny artykuł