Ujawniono nieznany fakt z życia Kory. Nie wszystkim się spodoba

Ujawniono nieznany fakt z życia Kory. Nie wszystkim się spodoba Źródło: Fot. Wikipedia.org

Kora, która 28 lipca przegrała walkę z nowotworem, przez lata żywiła urazę wobec dawnych kolegów z zespołu. Oto mało znany fakt z życia wokalistki, przez który nie żyła w zgodzie z tworzącymi w przeszłości Maanam muzykami. Nie wszystkim fanom przypadnie do gustu, co powiedziała w jednej z medialnych wypowiedzi.

Kora Jackowska w skład zespołu Maanam weszła w połowie lat 70. Od tamtej chwili występowała z grupą aż do jej rozwiązania w 2008 roku. Frontmanka, autorka tekstów i wokalistka zespołu zachwyciła fanów w stopniu tak ogromnym, że właściwie tylko ona zrobiła pokaźną karierę poza zespołem. Artystka była celebrytką, występowała w telewizyjnych show, była opiniotwórcza w sferze muzycznej. Niestety w 2014 roku usłyszała diagnozę, która wywróciła jej życie do góry nogami. Okazało się, że choruje na raka jajnika i natychmiast musi zawiesić karierę muzyczną na rzecz leczenia. Przez kilka sezonów jeszcze występowała w "Must be the music" na antenie Polsatu. Ostatecznie wyprowadziła się na Roztocze, gdzie wraz z mężem zamieszkała w malowniczo położonym domu. Tam odpoczywała i leczyła się, a kilka miesięcy przed jej śmiercią do mediów dotarły informacje o możliwym, niedługim powrocie do studia.

Kora nie żyła w zgodzie z dawnymi współpracownikami

W 2014 roku Polskę obiegła informacja o planach Marka Jackowskiego dotyczących reaktywacji Maanamu w zmienionym składzie. Na Złoty Maanam złożyć się mieli dawni muzycy grupy i wokalistka Karolina Leszko-Tyczyńska. Kora nie zareagowała pozytywnie na ten pomysł. Artystka w ostrej wypowiedzi dla Newsweeka nazwała planujących przedsięwzięcie "hienami cmentarnymi". - Nie mam nic przeciwko tym muzykom, kiedyś ich nawet bardzo lubiłam. Tej dziewczynie też życzę, aby zrobiła wielką karierę, ale pod swoim nazwiskiem. Wszystko w dosyć okrutny sposób zbiegło się ze sobą: śmierć Marka, moja choroba i próba zawłaszczenia nazwy Maanam. Byli koledzy zachowują się jak hieny cmentarne. Może właśnie to byłaby odpowiednia dla nich nazwa? - powiedziała Kora. Po latach konfliktu w ostatniej wypowiedzi dla Faktu Ryszard Olesiński, jasno dał do zrozumienia, że nie żywi urazy do zmarłej koleżanki. - Ja Korze już wybaczyłem te przykre słowa, które powiedziała. Ona była wtedy w bardzo trudnej sytuacji, bardzo trudnym okresie. Marek wtedy zrezygnował ze współpracy z nią. Na dodatek odebrał jej prawo do używania nazwy Maanam. To on razem z Milo Kurtisem był współtwórcą tej nazwy. Za dużo się rzeczy wtedy nałożyło, więc jej rekcja była uzasadniona - stwierdził muzyk.
ZOBACZ TAKŻE: 
  1. Żona Wiśniewskiego doprowadziła kobiety do furii! Tych słów jej nie wybaczą
  2. Pójdą po ciało Mackiewicza! Jest tylko jeden warunek
  3. Brudziński mówi o bólu „pewnej części ciała”. Internauci ryknęli śmiechem
źródło: plotek.pl Następny artykuł