Kora już nie wróci. Fani są zdruzgotani

Kora już nie wróci. Fani są zdruzgotani Źródło: Fot. YouTube/iplaTV

Fani kultowej wokalistki bez wątpienia będą niezwykle zasmuceni. Zmagająca się z bardzo ciężką chorobą Kora zapowiedziała bowiem, że nie zamierza wracać do koncertowania. Wyznała także, iż żyje z wyrokiem.

Najnowszy wywiad Kory dla magazynu "Viva" wstrząsnął czytelnikami. Chociaż jej stan zdrowia ma się już nieco polepszać, artystka zaszyła się w domu na Roztoczu i nie zamierza wracać z niego do świata show-biznesu.

Kora szczerze ujawnia

- Ludzie pytają mnie często: No, jak to? Nie brak ci tego wszystkiego, co zostawiłaś za sobą? Ludzi, kipiącego życiem miasta…? (...) Teraz leczy mnie też Roztocze. Dla miejscowych często to jest niepojęte, że ktoś nie chce blichtru wielkiego świata, do którego oni wszyscy tęsknią, zmierzają. Ludzie z naszej okolicy często mają wykształcone dzieci, które nie chcą tu wrócić. Pewnie nas też by tu nie było, gdyby nie sytuacja, która jest, jaka jest. Jednak dokonałam pewnego wyboru - wyznała Kora. ZOBACZ TAKŻE: TzG: Kaczorowska upokorzyła Popka. Zdradziła, dlaczego nie chciała z nim tańczyć

Zasmucająca wiadomość

- Mogłabym dochodzić do zdrowia w Warszawie i wrócić do pracy koncertowej, bo o to głównie chodzi. Ale nie wiadomo, czy byłabym w stanie udźwignąć taki wysiłek. Może byłby skazany na straty? Ja żyję z pewnym wyrokiem. Zrobię próby, poświęcę temu pół roku, wszystko będzie dopięte na ostatni guzik, po czym nagle okaże się, że mój stan się pogorszył, muszę wziąć chemię i co wtedy? - stwierdziła także wokalistka. Fani piosenkarki są niezwykle zasmuceni jej niechęcią wobec powrotu do koncertowania. Zgodnie zaznaczają jednak, że najważniejszy jest oczywiście jej stan zdrowia oraz samopoczucie. ZOBACZ TAKŻE: Szokujące wyznanie Ferencego. Miał zawał, ale upija się, bo lubi Następny artykuł