Fani na grób Kory CODZIENNIE przynoszą świeże kwiaty. "Nigdy jej nie zapomnimy"

Fani na grób Kory CODZIENNIE przynoszą świeże kwiaty. "Nigdy jej nie zapomnimy"

Kora była dla Polaków jedną z bardziej wyrazistych postaci scenicznych. Pod koniec lipca kraj obiegła informacja o śmierci artystki. Choć od pogrzebu Olgi Jackowskiej mija właśnie półtora miesiąca, na jej grobie wciąż codziennie pojawiają się coraz to nowe znicze i kwiaty. Świadczy to o nieznikającej pamięci o wokalistce Maanamu.

Kora od lat zmagała się z nowotworem pustoszącym jej ciało. Choroba okazała się silniejsza. Artystka pod koniec swoich dni żyła spokojnie, z dala od błysku fleszy, w domku na Roztoczu.  Pożegnano ją jednak w Warszawie - spoczęła w stolicy, na słynnym cmentarzu na Powązkach. Jak na wielką polską osobistość przystało.

Oficjalnie artystkę pożegnano 8 sierpnia. Pogrzeb różnił się od "klasycznego" niemal wszystkim. Ceremonia miała charakter świecki. Wybrzmiewały z głośników największe utwory Mannamu, m.in. "Mówią, że miłość mieszka w niebie", czy "Się ściemnia". Grób Kory przypominał nie płytę nagrobną, a zielony ogród pełen kwiatów, zniczy i zieleni.

Setki zniczy, zieleń...

W pogrzebie uczestniczyła rodzina Kory, przyjaciele, znajomi ze świata muzyki, twórcy. Jednak i dziś, blisko półtora miesiąca od pogrzebu można odnieść wrażenie, że jej pożegnanie trwa cały czas. Na grobie pojawiają się dziesiątki, jeśli nie setki zniczy i kwiatów. Zwłaszcza zieleń wyróżnia grobowiec artystki spośród innych nagrobków.

Kora wiecznie żywa

W mediach co chwila pojawiają się "świeże" zdjęcia nagrobku Kory. Zieleń, wieńce, znicze, nawet liściki od fanów - po takiej otoczce aż trudno uwierzyć, że artystka nie żyje już od ponad miesiąca. Nie ma dnia, by na Powązki nie przychodziły kolejne osoby dla których twórczość i sama osoba Kory były wyjątkowe. Kora była nieprzejednanym przeciwnikiem ustroju politycznego w okresie PRL. Piętnowała też kierunek jaki obrał polski Kościół. Sprzeciwiała się przypadkom ukrywania pedofilii w Kościele. Było to wielokrotnie powodem postrzegania jej jako antyklerykała. Później, jak sama mówiła, wyznawała religię „słońca, wiatru i kwiatów”. W miejscu jej spoczynku nie brakuje bliskich jej atrybutów. Nowa zieleń, kwiaty, płonące znicze. Te symbole znaczą więcej niż słowa. Wiele osób o Korze nie zapomniało.



  1. Kora nazwała ich „hienami cmentarnymi”. Teraz oskarżają ich o zarabianie na jej śmierci
  2. Kora upokorzona po śmierci przez Prezesa partii! Skandaliczne słowa 
  3. To dlatego nie przyszedł na pogrzeb?! Kora upokorzyła Terleckiego 
  4. Chora na raka minister o zmarłej gwieździe. „Kora Jackowska nie przegrała”
Następny artykuł