Nowotwór to było piekło. Ale Kora od lat cierpiała na coś innego

Nowotwór to było piekło. Ale Kora od lat cierpiała na coś innego Źródło: youtube.com/maanam

Kora, odchodząc, zrobiła wielką ranę w sercach milionów Polaków. Nowotwór, na który cierpiała gwiazda polskiej muzyki, doprowadził ostatecznie do zgonu, wprawiając w wielki smutek fanów polskiego rocka. Jak się jednak okazuje, wokalistka Maanam przez wiele lat cierpiała na coś zupełnie innego. Szokująca prawda może zadziwiać.

Kora przez wiele lat miała poważne problemy zdrowotne z nowotworem. Nie da się ukryć, że życie kobiety było regularnie wystawiane przez raka na próbę, której ostatecznie artystka nie podołała. Jakby tego było, na kilka miesięcy po śmierci artystki wyszło, że była także chora na bardzo niebezpieczną chorobę, która towarzyszyła jej od wczesnego dzieciństwa. Przez owianą tajemnicą dolegliwość, artystka wielokrotnie próbowała zakończyć swoje życie.

Kora cierpiała na dwie choroby. Zdumiewające fakty na temat zmarłej gwiazdy

O ile temat choroby nowotworowej jest znany fanom wokalistki, mało kto zdawał sobie sprawę, że gwiazda jest poważnie chora na zaawansowaną depresję, której nabawiła się w trakcie swojego dzieciństwa. Wszystko przez śmierć i znalezienie zwłok jej ojca, które to wydarzenie na zawsze odbiło się na jej psychice.

 - Non stop popełniałam samobójstwo. Od dziecka wciąż umierałam. Regularnie nie chciałam żyć. Zabijałam się, aż do momentu, kiedy naprawdę prawie umarłam. Odratowano mnie cudem. Potem zdarzało mi się jeszcze oczywiście zniechęcenie życiem, ale nigdy już nie podejmowałam prób samobójczych – mówiła Kora w 2011 w wywiadzie dla magazynu "Gala".

Wokalistce w próbach samobójczych zawsze przeszkadzała wiara. Wokalistka bardzo ceniła sobie postać Marii, matki Jezusa i w dużym stopniu dzięki wierze w nią nie była w stanie zakończyć życia.

- Bo to jest piękne, to mnie wzrusza, stoję przed taką Madonną jak przed matką. Człowiekowi już zawsze wydaje się, że jest niedostrzegany, nikt go nie kocha i nie chce. To takie tatuaże i ryty, których już nie sposób się wyzbyć. Gdzieś więc pewnie w tym symbolu Madonny znajduję pewne ukojenie. Ona urasta do rangi nadzwyczajnie opiekuńczej i sprawczej - wyznała w wywiadzie gwiazda.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Trudne zmagania z dwoma chorobami

Pomimo tego, że wokalistka chorowała na dwie choroby, to próbowała walczyć o swoje zdrowie. W zmaganiach z depresją i rakiem pomagały jej leki. Te niestety nie uchroniły życia wokalistki przed nowotworem.

- To się ciągnęło całymi latami. Zjadałam tony proszków przeciwbólowych. Mój lekarz, którego znam od lat, nie przeoczył tego, on to zlekceważył. Nie zlecił przede wszystkim badań, które zleciła inna lekarka. Po tygodniu byłam na stole operacyjnym. Dlatego nieprawdopodobnie słabłam przez te wszystkie lata. Ból mnie zginał do ziemi - mówiła przed śmiercią artystka w wywiadzie dla magazynu "Pani".

  1. Cała prawda o mężu Beaty Szydło. To, co robi nie mieści się w głowie. Będziecie w szoku, kiedy się dowiecie
  2. Miała 27 lat, była u szczytu kariery. Śmierć odebrała jej WSZYSTKO. Do dziś opłakują ją MILIONY Polaków
  3. Barbara Kurdej-Szatan pękła. Ujawniła skandaliczne kulisy wyrzucenia z TVP, oburzający nietakt
  4. W poniedziałek w aptekach Polaków czeka wstrząs. Uwaga, podrożeje 650 leków o nawet kilkaset procent
  5. Reportaż TVN zmroził Polaków. Chłopiec i dziewięcioro rodzeństwa wychowywało się w koszmarnych warunkach na skraju lasu
  6. Okrucieństwo mordercy jest nie do opisania. Nie żyje młoda mama, zadźgana miesiąc po porodzie, dramat na Śląsku

Źródło: Fakt

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu