Opis rozmowy katolickiego księdza ze spotkanymi na ulicy narodowcami rozpoczął dyskusję w internecie. „Dowiedziałem się, że jestem niedouczonym katolikiem, który nie zna ani Chrystusa, ani Ewangeli”.

We wpisie ksiądz opisał swoje spotkanie z grupą osób identyfikujących się z  poglądami narodowymi. Między nimi zawiązała się dyskusja. Na pytanie kim są wrogowie ojczyzny dysputanci nie potrafili odpowiedzieć. Oprócz tego ksiądz był zszokowany wypowiedzią jednej z osób, która stwierdziła, że Jezus „myślał racjonalnie i kazał walczyć i zabijać”.

Na koniec duchowny dowiedział się, że jest „nieudolnym katolikiem, który nie zna ani Chrystusa, ani Ewangelii, ani Kościoła”. Według wpisu osoby, które spotkał wskazały go jako „wroga ojczyzny”.

Przeczytałem wczoraj rano tekst Magdalena Kwiecińska w TP. Dzisiaj rano spotkałem chłopca w kurtce z Godłem Polski i z napisem: „Śmierć wrogom ojczyzny”. Zapytałem, jacy ci wrogowie. Nie wiedział. Zawołał kolegów i przepiękną koleżankę – rzecznik (p)rasową. Chłopcy w liczbie kilkunastu nie mieli argumentów, oprócz argumentu „zajebać lewaka”. Pani Rzecznik jednak próbowała. Dowiedziałem się np. że była na SDM. Tam Franciszek – wg niej – zachęcał do pomagania ludziom w Aleppo a nie przyjmowania ich w Europie. Świadectwa dziewczyny z Aleppo nie słyszała. Drogi Krzyżowej też. A Jezus – „myślał racjonalnie i kazał walczyć i zabijać”. Nie powiedziałem, że jestem ksiedzem. Chciałem dać świadectwo chrześcijanina a nie księdza. Na koniec dowiedziałem się, że jestem niedouczonym katolikiem, który nie zna ani Chrystusa, ani Ewangelii, ani Kościoła. Dowiedziałem się też, że „tacy jak ja są wrogami ojczyzny”. To chyba cud, że żyję.- napisał na facebook’u ksiądz.

ksi

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

 

...

Zobacz również