Premier Tureckiego rządu, Binali Yildrim, oświadczył, że sytuacja w kraju została „w większości” opanowana, a puczyści są w odwrocie. Jak jednak podają naoczni świadkowie wydarzeń, ciągle słychać strzały i dogłosy walki. 

Jak podał do wiadomości turecki premier Binali Yildrim, zamachu stanu próbowała dokonać mała część tureckiej armii z tzw. grupy Gulena (która jednak zaprzecza oskarżeniom). Po stronie rządu stanęła większość wojska i zwolennicy prezydenta Erdogana.

Według oświadczenia jakie wydał szef tureckiego rządu, sytuacja w kraju jest „w większości pod kontrolą”, a puczyści są aktualnie w odwrocie.

Ponadto państwowa telewizja TRT, która została przejęta przez zbuntowane wojsko znów nadaje i jest w rękach przeciwników puczu.

Z kolei żołnierze, którzy brali udział w puczu trafiają do niewoli.

ucz

Z relacji naocznych świadków wynika jednak, że walki nadal trwają.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: tvn24 / niezalezna

...

Zobacz również