Reklama

Konflikt Palikota z Biedroniem. Będzie transfer do SLD?

Relacje pomiędzy Robertem Biedroniem a Januszem Palikotem znacznie się pogorszyły. Czy to koniec kilkuletniej współpracy, a Twój Ruch opuści polityk z drugim najgłośniejszym nazwiskiem w partii? Wszystko na to wskazuje. 

Reklama

- Robert, coś ci powiem, zawiodłem się na tobie - tymi słowami Janusz Palikot zwrócił się do Roberta Biedronia w opublikowanym przez siebie filmie. To odpowiedź na sugestie Biedronia w "Faktach" TVN, że jego były szef powinien udać się na odpoczynek. - Jak każdemu z nas, także Januszowi potrzebna jest odrobina odpoczynku i bardzo kibicuję, żeby Janusz Palikot to zrozumiał - powiedział prezydent Słupska. - Obciążenie nie bardzo czuje, że jest dzisiaj obciążeniem - stwierdził Biedroń sugerując, że  Janusz Palikot nie pomaga partii, wręcz przeciwnie. Pikanterii dodaje fakt, że słowa padły po spotkaniu Biedronia z liderem SLD Leszkiem Millerem. W odpowiedzi Janusz Palikot nagrał film, który zamieścił na Facebooku: - Robert, kiedy premier Donald Tusk śmiał się z ciebie, gdy po raz pierwszy wypowiadałeś się w polskim parlamencie, broniłem ciebie. Kiedy prezydent Lech Wałęsa mówił, że dla ciebie nie ma miejsca w Sejmie, broniłem ciebie. Kiedy twoi byli koledzy z SLD kpili z ciebie, broniłem ciebie. Kiedy cię opluwano i pobito, interweniowałem w twojej sprawie - wyliczał. (...) Coś ci powiem, zawiodłem się na tobie, ale startuję w wyborach prezydenckich i będę walczył o równość wszystkich ludzi, bez względu na to, kto mnie jeszcze zawiedzie. Biedroń chyba zbytnio nie przejął się słowami Palikota, bowiem umieścił na Twitterze wpis o takiej treści:

"Janusz - nie wygłupiaj się, nie bądź zazdrosny. Nie kocham Leszka. Kocham Słupsk. Wpadnij na piwko!"

źródło: tvn24.pl

Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Reklama
Następny artykuł

Czy oglądasz Taniec z gwiazdami?