Polacy coraz częściej przy zakupach wykazują się patriotyzmem i wybierają polskie marki. Nowa ustawa Ministerstwa Rolnictwa miała pomóc w klientom, zamiast tego wprowadza zamieszanie.

Według ustawy znakiem „Produkt Polski” będzie można oznaczać towary, które są wyprodukowane w Polsce, a do ich produkcji zostanie wykorzystane minimum 75 proc. surowców pochodzących z Polski.

Problem polega na tym, że wiele koncernów zagranicznych spełnia te warunki. Należą do nich na przykład ogromne firmy piwowarskie czy żywieniowe.

Kontrowersje budzi też samo logo. Zdaniem komentatorów jest niedopracowane i świadczy o amatorskim podejściu do tematu. Według nich nierówne marginesy i zastosowany efekt graficzny może świadczyć o pracy na kolanie lub w programie Word.

logtek

Według eksperta z centrum Analiz Klubu Jagielońskiego źle sformułowana ustawa zamiast wesprzeć polskich przedsiębiorców tylko im zaszkodzi. Brak danych na temat kapitału stojącego za firmą, zdaniem eksperta ośmiesza idee patriotyzmu zakupowego.

-Z takiego oznaczenia będą mogły korzystać tak firmy polskie, jak i zagraniczne. Mówiąc obrazowo: klient stojący przed sklepową półką będzie miał do wyboru wyprodukowane z polskiego mleka jogurty zarówno międzynarodowej korporacji o niemieckim kapitale, jak i lokalnej, polskiej spółdzielni mleczarskiej. Na obydwu znajdzie taki sam znaczek używany z błogosławieństwem polskiego rządu.- twierdził.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

wk źródło:natemat.pl

 

...

Zobacz również