Jak podaje Express Ilustrowany antyterroryści skuli, wytargali z domu i wywieźli 200 kilometrów od miejsca zamieszkania niewinnego człowieka, którego pomylili z poszukiwanym za kradzież 8 mln zł fałszywym konwojentem.

Kilka dni temu informowaliśmy o zuchwałej kradzieży 8 milionów złotych przez mężczyznę, który zatrudnił się jako konwojent pieniędzy.

W toku prowadzonego przez policję śledztwa ustalono, że poszukiwanym mężczyzną jest Jarosław Kaczmarczyk z Konstantynowa Łódzkiego. Przeprowadzono więc akcję zatrzymania mężczyzny, antyterroryści pojawili się u niego z samego rana i pod bronią wyciągnęli skutego z domu na oczach jego rodziny i sąsiadów.

Po przewiezieniu do oddalonego o 200 kilometrów Poznania zaczęto przesłuchiwać zatrzymanego mężczyznę i żądać przyznania się do kradzieży 8 milionów złotych. Po tym gdy pan Jarosław nieustępliwie zaprzeczał oskarżeniom i tłumaczył, że w czasie przestępstwa popełnionego przez kogoś innego nie było go nawet w Polsce umieszczono go na noc w areszcie.

Następnego dnia rano gdy policjanci zorientowali się, że zatrzymali niewinnego człowieka tłumaczyli się, że jest „podobny” do poszukiwanego i zaproponowali mu podwózkę na pobliski dworzec kolejowy ponieważ – jak miał wyrazić się jeden z policjantów – „zabierają tylko w jedną stronę”.

Pan Jarosław złożył już w prokuraturze zażalenie na bezpodstawne zatrzymanie i czeka na przeprosiny oraz zadośćuczynienie.

Polub pikio.pl by być na bieżąco!

Zobacz również

bh