Kompromitacja Macierewicza! ZRUJNOWAŁ przetarg, który mógł odmienić armię

Kompromitacja Macierewicza! ZRUJNOWAŁ przetarg, który mógł odmienić armię

Antoni Macierewicz zdążył już przyzwyczaić nas do kontrowersyjnych decyzji, jeżeli chodzi o zamówienia dla Sił Zbrojnych. Minister obrony narodowej poinformował o odwołaniu kluczowego dla Polski przetargu, który miał całkowicie zmienić możliwości naszej armii na polu walki. Niestety, na niezbędne oprogramowanie przyjdzie jeszcze poczekać.

Wojsko Polskie zmaga się z brakiem niezwykle ważnego dla jego możliwości operacyjnych systemu zarządzania polem walki. Przy jego pomocy możliwe będzie w końcu wykorzystanie kilkuset wozów bojowych Rosomak, które bez odpowiedniego systemu dowodzenia i komunikacji są bezużyteczne. W dzisiejszych realiach dowódca pojazdu nie może pozwolić sobie na rozpoznanie, wychylając się z maszyny, dlatego też potrzebuje platformy, która umożliwiałaby mu łączność ze sztabem przy jednoczesnym wykorzystaniu informacji o rozmieszczeniu wrogich jednostek.

Zamieszanie wokół wykonawcy

Szef resortu obrony za główny cel postawił sobie przygotowanie Rosomaków do służby własnymi siłami. Już w tamtym roku oznajmił, że pozbędzie się "dwóch wielkich gangów", które spierają się o prawo do wykonania zamówienia. Dodatkowo PGZ poinformowała, że pracami może zająć się sama, a dwie firmy, które miały wejść w skład zakontraktowanego konsorcjum, WB Electronics i Teldat odsunięto.

Ogromne opóźnienie

Z powodu zmiany decyzji i chęci tropienia "przestępczego lobby", które Macierewicz zauważył w strukturach armijnych, wart miliony złotych sprzęt stoi bezczynnie i nie wiadomo tak naprawdę, jak go odpowiednio wykorzystać. Dowodzący żołnierzami mają związanie ręce, a termin wprowadzeni BMS opóźnia się. Pierwotnie kontrakt podpisać miano do końca bieżącego roku. Polska Grupa Zbrojeniowa nie posiada jednak odpowiedniego zaplecza technologicznego, by samodzielnie poradzić sobie z opracowaniem systemu, dlatego też termin podjęcia konkretnych kroków i rozwiązań, przesunięto na 2018 rok. Następny artykuł