Ryszard Czarnecki był gościem programu „Radia ZET”. Kiedy przyszedł czas na pytania od internautów, polityk usłyszał coś, na co nie potrafił odpowiedzieć. Próbował więc zasłonić się herbatą.

Czarnecki w dyplomatyczny sposób wymigał się od trudnego pytania. Kiedy Konrad Piasecki przytoczył wiadomość od jednego z internautów, polityk wpadł w konsternację.

Czy zdarza się panu przekazywać przewodniczącemu, ministrom dokumenty od różnych córek i synów niekoniecznie leśników? – zapytał dziennikarz.

Czarnecki zaprzeczył. Przyznał, że zdarza mu się jedynie dawać dobre rady. Piasecki postanowił jednak dalej drążyć temat.

Przedziwna ta historia i też sposób jej załatwienia przez ministra Szyszkę – powiedział Piasecki.

Wtedy Czarnecki zrobił coś niespodziewanego. Sięgnął po filiżankę i napił się herbaty.

Pozwoli pan, że łyczka herbaty po angielsku, czyli bawarki, wezmę – powiedział Czarnecki.

Kiedy redaktor po raz kolejny spróbował zadać politykowi pytanie, ten wciąż odwracał kota ogonem. Przyznał, że jest bardzo spragniony. Rozbawiony Piasecki dał za wygraną.

źródło: NaTemat

...

Zobacz również