Arcybiskup Głódź jest bardzo majętnym człowiekiem. Duchowny nie tylko pobiera wysoką, bo oscylującą wokół 10 000 złotych emeryturę. Gdy odchodził z wojska, otrzymał… aż 250 000 złotych.

Arcybiskup swego czasu był biskupem polowym Wojska Polskiego (1991-2004). Następnie przez 4 lata był biskupem diecezjalnym warszawsko-praskim. Od 2008 roku jest metropolitą gdańskim.

Arcybiskup znalazł się pod lupą dziennikarzy w związku z jego ekscesami alkoholowymi. Teraz jednak uwagę mediów przyciągnęły jego pieniądze. „Wyborcza” sprawdziła, że duchowny pobiera 10 000 zł emerytury, zaś na pożegnanie dostał od wojska 250 000 złotych.

Metropolita mieszka w posesji pod Gdańskiem, w której założył nawet hodowlę danieli.

W Ordynacie Polowym WP zatrudnionych jest 113 księży katolickich. Wikary wojskowej parafii może liczyć na pensję w wysokości od 3-5 tys. zł, zaś proboszcz (5-7 tys.). W Biurze Ochrony Rządu pensja wynosi powyżej 5,5 tys. złotych.

Zobacz również

źródło: Wyborcza, Se.pl