Pracownicy sortowni śmieci w Kołobrzegu oniemiali gdy po taśmie zamiast odpadków zaczęły sunąć setki banknotów. Wartość znaleziska jest szacowana na ponad dwa miliony złotych. Rozwiązanie pochodzenia fortuny zdziwiło nawet najbardziej doświadczonych policjantów.

Okazało się, że pewna przyczyną pojawienia się pieniędzy jest kłótnia małżeńska. Podczas rozwodu mąż nie chciał się podzielić majątkiem z żoną, w związku z tym część wspólnych pieniędzy schował do starego głośnika. Mężczyzna nie spodziewał się, że nieświadoma niczego małżonka wyrzuci sprzęt muzyczny razem z ukrytą w środku połową miliona euro.

Podczas transportu śmieciarką głośniki rozpadły się, a banknoty rozsypały po całym wnętrzu. Następnie razem z innymi odpadami trafiły na taśmę sortującą. Pracownicy widząc pieniądze zaczęli je zbierać i zanosić do biura. Według jednego z nich po chwili postała z nich ogromna piramida. Tak o całym zajściu mówi brygadzista: „Jak żyję czegoś takiego nie widziałem. W filmach nawet! Po taśmie, na której sortujemy śmieci zaczęły sunąć setki banknotów… Euro, funty, nasze setki”.

Kierownik zawiadomił policję. Po jakimś czasie na sortownię przyjechała roztrzęsiona kobieta. Łamiącym się głosem przyznała, że chce odzyskać głośniki. Podczas rozmowy zdradziła, iż nie chodzi jej o same kolumny ale o pieniądze znajdujące się w środku. Po dokładnym przepytaniu przez funkcjonariuszy kobieta otrzymała siatki wypchane pieniędzmi. Szczęśliwa wsiadła do samochodu i odjechała w siną dal.

Myślę, że jak ta pani otrząśnie się z szoku, to pojawi się u nas z podziękowaniem – śmieje się brygadzista.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

 wk źródło:fakt.pl

...

Zobacz również