W Harlow doszło do kolejnego ataku na Polaków. W niedzielę rano brutalnie pobito dwóch naszych rodaków. Polacy zorganizowali wcześniej marsz ku czci zamordowanego przez brytyjskich narodowców Arkadiusza J. Do napaści doszło w tej samej okolicy. 

Atmosfera w mieście jest coraz bardziej napięta. Dwóch Polaków zostało napadniętych w nocy pod pubem. Zostali zaatakowani w związku ze swoją narodowością i zaostrzającą się nienawiścią części brytyjskich narodowców do Polaków, która szczególnie dała o sobie znać po Brexicie.

Brutalnie pobici Polacy trafili do szpitala. Jeden ma rozciętą głowę, a drugi roztrzaskany nos. Około kilometr dalej tydzień temu został zamordowany inny Polak. Napaść miała miejsce kilkanaście godzin po marszu zorganizowanym ku jego czci, w którym wzięło udział prawie tysiąc osób.

– To już jest terror, mówi się, że oni będą dalej urządzać polowania. Coś pękło i nagle zaczęli atakować, mimo że wcześniej nie było takich problemów. Wielu Brytyjczyków wspiera Polaków i cieszy się z ich sąsiedztwa, ale ci nacjonaliści pałają nienawiścią do polskich imigrantów – mówi Polak mieszkający w Harlow.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

Zobacz również