Władze w Moskwie ponownie powiedziały „sprawdzam”. Kolejny rosyjski samolot wszedł w przestrzeń powietrzną Sojuszu Północnoatlantyckiego. Duńskie siły powietrzne stanęły na wysokości zadania.

Nad Morzem Bałtyckim, w pobliżu należącej do Danii wyspy Bornholm doszło do kontaktu pomiędzy duńskimi F-16 a rosyjskim bombowcem strategicznym Tu-95. Stało się to niedawno, ale Królewskie Duńskie Siły Powietrzne nie podały dalszych szczegółów.

Samoloty wystartowały z bazy Skrydstrup i błyskawicznie przejęły Tupolewa. Pilot jednego z F-16 nagrał część operacji kamerą. Film kończy się w momencie, gdy Rosjanie opuszczają terytorium NATO. Podobne akcje ze strony rosyjskiego lotnictwa nie są niczym nowym. Pokazują siłę i możliwości operacyjne inicjatorów, jednocześnie dając im pojęcie na temat możliwości obronnych prowokowanych.

Tu-95 służy Rosjanom od 1956 roku i jest podstawową maszyną rosyjskiego lotnictwa strategicznego i jedną z największych na jego stanie. Jego napęd tworzą 4 silniki turbośmigłowe. Bardzo rzadko przeznaczany jest do misji na Bałtykiem. Zwykle widywany jest nad Oceanem Atlantyckim, gdzie przechwytuje go lotnictwo Amerykańskie lub Norweskie.

https://www.youtube.com/watch?v=U_SZfnVWCco

źródło: wolnosc24.pl

...

Zobacz również

Kto ma lepszą armię: Polska czy Ukraina? PORAŻAJĄCA różnica!