O tym konflikcie w obozie PiS nikt nie mówi. Ujawniamy zakulisową wojnę w rządzie

O tym konflikcie w obozie PiS nikt nie mówi. Ujawniamy zakulisową wojnę w rządzie Źródło: fot. youtube.com/Prawo i Sprawiedliwość

Obóz rządzący wydaje się monolitem, który w większości spraw mówi zawsze jednym głosem. Okazuje się jednak, że w obozie PiS trwa konflikt, który ostatecznie może nawet rozsadzić Zjednoczoną Prawicę.

Obóz Zjednoczonej Prawicy to koalicja kilku partii prawicowych z Prawem i Sprawiedliwością na czele. Prócz PiS można wymienić dwóch największych koalicjantów - Solidarną Polskę Zbigniewa Ziobry i Porozumienie (dawniej Polskę Razem) Jarosława Gowina. I tak, jak ta pierwsza partia ma więcej wspólnego z PiS - Ziobro był swego czasu członkiem tej partii, tak Porozumienie Gowina jest zupełnie z zewnątrz. Jarosław Gowin, przed wejściem w koalicję z partią Kaczyńskiego, należał do największego wroga PiS - PO. ZOBACZ TAKŻE: Media nie mogą uwierzyć! Terlecki: Następne 2 lata premierem będzie...

Wewnętrzny konflikt w obozie PiS

I jak się okazuje, to właśnie Gowin jest jedną z głównych postaci zakulisowej wojny w Zjednoczonej Prawicy. Drugą jest wicemarszałek Sejmu i szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości - Ryszard Terlecki. - Ryszard nie znosi Gowina i z wzajemnością - mówi jeden z polityków partii rządzącej. - Gowin nie jest "nasz". Poza tym, potrafi powiedzieć o Terleckim "idiota" - wyjaśnia drugi. Politycy, mówiąc łagodnie, nie pałają do siebie sympatią. Dzielą ich osobiste animozje, ale także podejście do polityki. Jarosław Gowin, jako szef jeden z partii koalicyjnych, jest wicepremierem i ministrem nauki i szkolnictwa wyższego. ZOBACZ TAKŻE: Bójka w Sejmie. Jest zawiadomienie do prokuratury na marszałka Terleckiego

Dlaczego Terlecki nie lubi Gowina?

I właśnie w sprawach wynikających z kompetencji Gowina, jako ministra, nie ma zgody między politykami. Jarosław Gowin szykuje reformę szkolnictwa wyższego, która bardzo nie podoba się starszemu wiekiem Terleckiemu. Reforma, która jest "dzieckiem" Gowina zakłada odmłodzenie kadry profesorskiej wyższych uczelni i wyeliminowanie najstarszych profesorów. Wśród nich zaś można wymienić właśnie Terleckiego. - Dla Gowina reforma szkolnictwa wyższego, nad którą pracuje, to istota jego pracy w resorcie nauki. Dla Terleckiego - to zagrożenie, bo może przestać być profesorem dobrze opłacanym przez państwo - zaznacza jeden z informatorów z partii rządzącej. ZOBACZ TAKŻE: Rozbawiony marszałek Terlecki (PiS) wycisza opozycję bawiąc się guzikiem Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu