Dantejskie sceny na blokadzie KOD. Policja szarpała starszych ludzi (VIDEO)

Dantejskie sceny na blokadzie KOD. Policja szarpała starszych ludzi (VIDEO) Źródło: fot. facebook.com/VidKOD

Do szokujących wydarzeń doszło podczas blokady KOD na marszu Młodzieży Wszechpolskiej. Interweniowała policja, która siłą wyciągała blokujących demonstrację starszych ludzi. Sprawa trafi do sądu.

Z okazji zbliżającej się rocznicy Radomskiego Czerwca '76 Młodzież Wszechpolska zorganizowała marsz ulicami Radomia. Środowiska związane z Radomianami dla Demokracji, KOD i Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet zorganizowały blokadę demonstracji.

Blokada KOD na marszu Młodzieży Wszechpolskiej

W sobotę przez Radom przeszła grupa ok. 50 narodowców z Młodzieży Wszechpolskiej. Wydarzenie było zgłoszone i legalne. Uważnie pilnowała go policja, a także urzędnicy miejscy. Policjanci pilnowali porządku, a urzędniczka z magistratu sprawdzała, czy na marszu nie są głoszone hasła lub niesione transparenty odwołujące się do zbrodniczych ideologii. Marsz przyszli zablokować mieszkańcy miasta, związani z organizacjami prodemokratycznymi, m.in z Komitetem Obrony Demokracji. Chcieli dać wyraz swojej niechęci do organizacji narodowej. Na blokadę przyszło niewiele osób, większość w starszym wieku. Mimo niewielkiej liczebności, kontrdemonstranci postanowili wcielić w życie swój plan. Kilkanaście osób w połowie trasy marszu Młodzieży Wszechpolskiej usiadło na deptaku i złapało się za ręce, by utrudnić przejście narodowcom.

Interweniowała policja. "Gdzie byliście, gdy nas bili?"

W związku z blokadą legalnej demonstracji musiała interweniować policja. Uczestnicy blokady zostali zwleczeni z trasy marszu i wylegitymowani. Funkcjonariusze, prócz spisania danych osobowych, wlepili uczestnikom blokady mandaty za zakłócanie legalnej demonstracji w wysokości od 50 do 500 zł. Blokujący marsz ludzie z KOD odmówili przyjęcia mandatów stwierdzając, że nie zrobili nic nielegalnego. Jak stwierdzili, sprawę będzie musiał wyjaśnić sąd. - Nie mogliśmy ich przyjąć, bo nie złamaliśmy prawa - powiedział jeden z demonstrantów o zaproponowanych im mandatach. - Pójdziemy do sądu i niech on rozstrzygnie sprawę - dodał. Funkcjonariusze działali bardzo sprawnie i zdecydowanie. Zdaniem uczestników blokady - zbyt agresywnie. Część z nich odwoływała się do zeszłorocznych wydarzeń, podczas których na demonstracji KOD doszło do pobicia jednego z jej uczestników przez blokujących wówczas marsz narodowców z MW i ONR. Wówczas policja pojawiła się ponad pół godziny po awanturze, a straż miejsca zniknęła z okolicy, kiedy tylko rozpoczęła się bójka. - Gdzie byliście rok temu, gdy nas bili? - zapytała jedna z wywlekanych przez policję kobiet. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.
WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Nie żyje b. MARSZAŁEK Sejmu! Cała Polska w żałobie
  2. Marszałek Terlecki w szpitalu! Wszystkie spotkania odwołane
  3. Trzęsienie ziemi! Małgorzata Wassermann będzie marszałkiem Sejmu, Kuchciński na wylocie
Następny artykuł