Znalazł ledwo żywego kociaka na budowie, wziął go do domu. Nie spodziewał się, że dostanie aż dwa puchary

Znalazł ledwo żywego kociaka na budowie, wziął go do domu. Nie spodziewał się, że dostanie aż dwa puchary Źródło: instagram/Lucjanek406/

Kociak nie miał domu ani opiekuna. Mieszkał na placu budowy. Mężczyzna znalazł go i zabrał do swojego domu. Zwierzak okazał się wdzięcznym podopiecznym: swojemu opiekunowi przyniósł dwa puchary i dużą popularność na portalu społecznościowym.

Kociak Lucjan jest zwykłym dachowcem, ale i tak bierze szturmem liczne wystawy. Kiedy był malutki, nie miał domu ani kochających opiekunów. Szukał schronienia pod stertą desek na lokalnym placu budowy. Tam odnalazł go jeden z budowniczych. Od razu zaopiekował się bezdomnym stworzeniem, które dzięki niemu zostało medalistą.

Przestraszony, bezdomny kociak

Wiosna życia małego kotka nie należała do najszczęśliwszych. Samotny, 2-dniowy maluch schronił się w prowizorycznym gnieździe z desek na placu budowy. Wiele bezdomnych kotów znalazło tymczasowy dom pośród pustaków i rusztowań.

Dawid Łuczyński, 25-letni pracownik budowy usłyszał wyjątkowo wzruszające piski pośród kociego zawodzenia. Przeraźliwy charakter miauczenia zmusił młodego mężczyznę do wszczęcia poszukiwań. Poszedł za głosem zwierzaka i wkrótce znalazł drobniutkie kocie nieszczęście pod stertą desek. Nietrwała konstrukcja dawała maluchowi poczucie bezpieczeństwa. Łuczyński załamał się stanem kociego oseska. Natychmiast wydobył go z ukrycia. Kociak trafił do domu mężczyzny i jego narzeczonej. 

- Cały był mokry. Wyciągnąłem go, otuliłem go w swoje ciuchy, które miałem i wziąłem go na słońce. Obok była apteka, więc szybko pobiegłem i kupiłem strzykawkę, później mleczko i go nakarmiłem. Następnego dnia pojechałem z nim do weterynarz, która powiedziała, że na dzień dzisiejszy on ma dwa dni - relacjonował opiekun kotka.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Kociak z perspektywami

Narzeczona Dawida, Weronika, pierwotnie nie była fanką kotów, jednak kiedy poznała kocię niemowlę, od razu się zakochała. Urok zwierzęcia zadziałał nie tylko na jego nowych opiekunów. Narzeczeni postanowili podzielić się ze światem swoim czarującym ulubieńcem i zaprezentowali go na wystawie kotów domowych. Nierasowy kociak odniósł zwycięstwo już za pierwszym razem!

- Byli ludzie ze zwykłymi dachowcami. Pomyśleliśmy, dlaczego my nie możemy spróbować. Zapisaliśmy Lucjana do Elitarnego Klubu Kota Rasowego w Warszawie, bo jest to wymogiem uczestnictwa w wystawach - wspominał Dawid.

Dzisiaj grzeje: 1. Dramat polskiej piosenkarki. Jej kochanek popełnił samobójstwo, znaleziono go w wannie z workiem foliowym na głowie
2. W zaproszeniu weselnym napisali, że nie chcą prezentów tylko pieniądze. Ale kwota, jaką kazali każdemu włożyć do koperty powaliła wszystkich gości

Po pierwszej wystawie kotek zaliczył kolejną. Tym razem również zwyciężył swoich kocich przeciwników, zapewniając swoim opiekunom dwa puchary. Narzeczeni poświęcają dużo więcej czasu na pielęgnację zwierzaka, od kiedy kociak jeździ na wystawy. Chętnie zajmują się także Instagramem Lucjana, który zdobył serca ponad 1000 obserwujących. Zdjęcia i filmiki z udziałem sierściucha podbijają serca licznych użytkowników tej popularnej aplikacji.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Lidl i klienci oszukani. Doszło do MASOWEGO ataku
  2. Polska aktorka wzięła ślub w tajemnicy! Piękność wyszła za 19 lat starszego milionera [ZDJĘCIA]
  3. Ciasto na pierogi wg przepisu Magdy Gessler to niebo w gębie. Już zawsze będziecie z niego korzystać
  4. Nie wiedziała, że tego dnia w przedszkolu zamontowali kamery. Wystarczyło 30 min nagrywania i pilnie wezwano policję
  5. W telefonie chłopaka przeczytała SMS i jej świat się zawalił. Nagle w amoku zrobiła coś strasznego

źródło: egarwolin

Następny artykuł