Prawda o zmarłej na koronawirusa 37-latce wyszła na jaw. Zataiła kluczowe informacje, 100 osób w kwarantannie

Prawda o zmarłej na koronawirusa 37-latce wyszła na jaw. Zataiła kluczowe informacje, 100 osób w kwarantannie Źródło: Pixabay rottonara

Kobieta, której śmierć potwierdziło Ministerstwo Zdrowia dziś rano, zataiła przed lekarzami bardzo ważny fakt. Nie wiadomo, dlaczego to zrobiła, ale teraz konsekwencje nie bycia szczerą odczuje ponad 100 osób.

Kobieta uważała, że to nieistotne, może się bała? 37-letnia pacjentka poznańskiego szpitala zakaźnego ukryła bardzo ważną rzecz. Wręcz zaprzeczała, że do czegoś takiego kiedykolwiek doszło.

Kobieta wolała o tym nie mówić - w świetle obecnej sytuacji wręcz powinna

37-latka z Poznania zmarła z powodu koronawirusa. Nie udało jej się uratować mimo wprowadzenia natychmiastowego leczenia i sposobów na utrzymanie stabilnego stanu zdrowia. Kiedy przyjechała na oddział zakaźny, była już w bardzo ciężkim stanie. Wcześniej hospitalizowano ją w placówce w Wolicy niedaleko Kalisza. Kobieta pracowała jako przedszkolanka - na kwarantannę natychmiast odesłano ponad 100 osób, z którymi miała kontakt, wśród nich znalazły się oczywiście dzieci.

- Obraz kliniczny pacjentki w połączeniu z dodatnim wynikiem testu na obecność koronawirusa jednoznacznie przemawia za tym, że przyczyną śmierci chorej była choroba wywołana koronawirusem. Pacjentka przyjechała do nas w skrajnie ciężkim stanie, została przyjęta do odcinka intensywnej terapii szpitala zakaźnego - mówił w rozmowie z Polską Agencją Prasową szef SOR i rzecznik lek. med. Jacek Górny poznańskiej placówki. 37-latka przede wszystkim zataiła bardzo ważny fakt.

"Gdyby medycy znali informacje na temat kontaktów zmarłej kobiety, to nie byłoby całej sytuacji"

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kaliszu, Anna Napierała, potwierdziła, że ponad 100 osób zostanie na 14-dniowej domowej kwarantannie. Liczy na to, że zgłoszą się kolejne osoby z otoczenia kobiety. Kiedy poznański oddział zakaźny odezwał się do lekarzy z Wolicy, ci nie mieli pełnych informacji odnośnie jej kontaktów z innymi osobami, również tymi potencjalnie zakażonymi. Okazało się, że przedszkolanka miała kontakt ze swoim kuzynem, który regularnie jeździ tirami do Włoch.

Dzisiaj grzeje: 1. Odkryto, co łączy niemal wszystkie zmarłe ofiary koronawirusa we Włoszech. Wyniki są niepokojące
2. Wielkanoc we wrześniu? Watykan wydał dekret ws. koronawirusa

Dyrektor szpitala w Wolicy, Sławomir Wysocki, przekazał bardzo ważny apel. W rozmowie z Polską Agencją Prasową szczerze przyznał, że "gdyby medycy znali informacje na temat kontaktów zmarłej kobiety, to nie byłoby całej sytuacji (...) podczas wywiadów lekarskich 37-latka zaprzeczała, że miała jakikolwiek kontakt z osobą z zagranicy. Tymczasem okazało się, że miała styczność z kuzynem, który jest kierowcą tira i jeździł do Włoch".

Najlepsze newsy dnia:

  1. Cały kościół oddany do dezynfekcji. Zarażony koronawirusem ksiądz odprawiał msze
  2. Reprezentant Polski był w centrum trzęsienia ziemi. Poruszające wyznanie. "Myślałem, ze to koniec świata"
  3. Polski europoseł ma koronawirusa, pilnie trafił do szpitala. Opublikował poruszające słowa
  4. Prawda o zmarłej na koronawirusa 37-latce wyszła na jaw. Zataiła kluczowe informacje, 100 osób w kwarantannie
  5. Lawinowy wzrost zakażeń koronawirusem w Polsce. Ministerstwo Zdrowia podało najnowsze dane

Źródło: Radio ZET

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News