Musieli zabrać chorą Polkę z powodu koronawirusa. Gdy wychodziła z domu wypowiedziała zdanie, które ratownicy zapamiętają do końca życia

Musieli zabrać chorą Polkę z powodu koronawirusa. Gdy wychodziła z domu wypowiedziała zdanie, które ratownicy zapamiętają do końca życia Źródło: YouTube koscierzyna24info

Ratownicy nie spodziewali się, że kobieta skieruje do nich takie słowa. Służby medyczne przyjechały do niej, jak tylko otrzymały zawiadomienie o podejrzeniu zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Kilka zdań kobiety towarzyszyło lekarzom jeszcze długo po przeprowadzeniu akcji.

Gdy kobieta zaczęła podejrzewać u siebie koronawirusa, zadzwoniła do dyspozytora. Niedługo później pod jej mieszkaniem pojawiły się służby medyczne. Przeprowadzając akcję, lekarze usłyszeli od niej słowa, które jeszcze przez długi czas powracały do nich w myślach. To obraz sytuacji, jak obecnie wygląda życie, niektórych Polaków.

Bohaterką kolejnego raportu służb medycznych została kobieta, która niedawno poprosiła o pomoc. Niedawno na łamach portalu Wirtualna Polska powstał "Raport z frontu", czyli skróty akcji, które codziennie przeprowadzają polscy ratownicy. Wydarzenia nie są opisywane od strony medycznej i technicznej. Dają raczej ludzkie spojrzenie na to, co dzieje się po obu stronach - lekarzy, którzy robią co mogą, by pomóc potrzebującym oraz osobom, które czekają w domach, ogarnięte paniką. Raport z dnia trzeciego opisuje historię kobiety, której słowa poruszyły ratowników.

Kobieta przeżywała dramat, czekając na pomoc

Po tym, jak kobieta wezwała ratowników, służby szybko zjawiły się pod jej mieszkaniem. Polka obawiała się, że mogła zarazić się koronawirusem. Ekipa lekarzy czekała już przebrana w kombinezony, mające zapewnić im bezpieczeństwo podczas przeprowadzania akcji. Chociaż ratowniczka powinna mieć gogle, ściąga je, ponieważ nic w nich nie widzi. Wtedy kobieta, która wezwała karetkę, wychodzi z mieszkania.

- Tu obok, w tych drugich drzwiach, siedzi mój mąż. Odizolowaliśmy się. Bałam się, że go zarażę. Jak go zarażę, to on tego nie przeżyje - powiedziała Polka. Okazało się, że jej mąż ma chory układ oddechowy.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Następnie kobieta opowiedziała ratownikom, jak funkcjonowała ze swoim mężem w ostatnim czasie. Oboje byli oddzieleni ścianą, nie dotykali nawet klamek, nie patrzyli na siebie. Żona podawała mu jedzenie pod drzwiami. Czasem dzwonili do siebie. Przez cały czas była roztrzęsiona i nie mogła przestać płakać. Wreszcie jednak zwróciła się do ratowniczki, która jest autorką raportu publikowanego na łamach Wirtualnej Polski.

- Bardzo wam dziękuję. Że nam pomagacie. Że jesteście. Wiem, jak wygląda wasza praca, też macie swoje życie – nie może się uspokoić. Otwiera mi oczy na inną perspektywę. Nie szpitalną. Po prostu ludzką. Jak człowiek sobie z tym wszystkim radzi. Albo nie radzi - pisze ratowniczka.

Dzisiaj grzeje: 1. Niedobra wiadomość, kolejny przyrost zakażeń. Najwięcej w jednym województwie

2. Lekarze dostaną wytyczne, których zakażonych nie ratować. Druzgocące doniesienia z zagranicznego kraju

Kobieta, której przypadek opisała ratowniczka medyczna, jest jedynie jednym z wielu. Historie wielu ludzi otwierają innym oczy na to, jak wygląda obecnie sytuacja zarówno w Polsce, jak i całym kraju. Wiele osób obecnie przeżywa największy dramat właśnie we własnych domach.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Odczuwasz ciągłe pragnienie i marzną Ci stopy? Mogą to być objawy groźnej choroby
  2. Ogromny hejt na Roberta Lewandowskiego. Znany dziennikarz staje w obronie piłkarza
  3. Przyłapali Kaczyńską na gorącym uczynku. Ręce opadają na widok, co wyrabia w trakcie kwarantanny
  4. Krzysztof Krawczyk pogrążył się w smutku. Informacja o śmierci była zupełnie niespodziewana
  5. Pokazała, jak wygląda test na koronawirusa. Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz
  6. Zdradził, do kiedy może potrwać epidemia w Polsce. Smutne

źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News