Kluczowy moment dla Merkel. Zadali jej pytanie, na które czekano od dawna

Kluczowy moment dla Merkel. Zadali jej pytanie, na które czekano od dawna Źródło: fot. Wikimedia Commons/א (Aleph)

Skończyły się wybory w Niemczech. Ich wyniki były o tyle zaskakujące, że dotąd rządzące partie straciły bardzo dużo w porównaniu z poprzednią kadencją. Także konsekwencje wyborów są bardzo znaczące. Warto przypomnieć słowa kanclerz Angeli Merkel sprzed wyborów.

Dotąd rządząca koalicja CDU/CSU i SPD się rozpadła. Przywódca socjalistów Martin Schulz zadeklarował, że jego partia przechodzi do opozycji. Angela Merkel, stojąca na czele chadeckiego bloku CDU/CSU staje w obliczu trudnych negocjacji z pozostałymi partiami, które weszły do parlamentu. Trzecią siłą, która dostała się do Bundestagu, jest prawicowa, nacjonalistyczna Alternatywa dla Niemiec. Równocześnie zarówno chadecja, jak i potencjalni koalicjanci, FPD i Zieloni, uzyskały zbyt mało głosów, by jedną koalicją osiągnąć większość parlamentarną. Stąd rodzą się pytania, z kim ugrupowanie Angeli Merkel utworzy koalicję, by móc dalej rządzić w Niemczech. Jedno jest pewne, z całą pewnością nie będzie do eurosceptyczna AfD. W tej kwestii deklarację Angela Merkel złożyła jeszcze przed wyborami. Powiedziała to jednoznacznie, kiedy została poproszona o wyjaśnienie fenomenu wysokiego poparcia dla antyimigranckiego ugrupowania AfD. - Nie chcę tego wyjaśniać, ponieważ nigdy nie będę współpracować z AfD - zapowiedziała jednoznacznie Angela Merkel. - Trzeba rozwiązywać problemy ludzi: zatrudnienie, porządne szkoły, służba zdrowia. Trzeba naprawdę zatroszczyć się o te sprawy. Z drugiej strony musi być jasne, że przeciwstawiamy się nienawiści i przemocy - dodała także, dopytywana o to, jak chce odebrać wyborców AfD. Źródło: Deutsche Welle

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News