Wstrząsające informacje o gwiazdorze Klanu. Prowadzi batalię z siostrą zmarłej żony

Wstrząsające informacje o gwiazdorze Klanu. Prowadzi batalię z siostrą zmarłej żony

Siostra zmarłej żony aktora popularnego serialu "Klan" starła się z nim w prawdziwej wojnie. Według niej Jacek Borkowski robi to wszystko celowo. Adriana Gotowiecka zdradziła nam wstrząsającą prawdę.

Żona Jacka Borkowskiego zmarła na białaczkę. Był to straszny cios dla całej jej rodziny. Według siostry zmarłej kobiety jej ostatnim życzeniem było, aby Adriana Gotowiecka zabrała z jej domu biżuterię. Było to spowodowane tym – jak nam powiedziała – że gwiazdor miał założoną sprawę komorniczą i w takim wypadku pamiątki po jego żonie mogły zostać sprzedane. Pani Adriana spełniła prośbę siostry. Jednak to wywołało między nią a Borkowskim prawdziwą wojnę. – Magdy decyzja spowodowana była tym, że Jacek miał komornika z Katarzyną Borkowską, a w wypadku śmierci, komornika nie obchodził, że to są pamiątki dla jej dzieci. Magda bała się, że to zostanie zabrane do spłacenia długu Jacka z jego drugą żoną. Po drugie, ze względu na komornika Jacek miał inny adres zameldowania, to jest do sprawdzenia. Takie zeznania złożyłam w prokuraturze i w sądach. Ja nie wynosiłam nic z domu Jacka – wyznała nam Adriana Gotowiecka – 14 lutego w rozmowie na WhatsApp, Karolina Borkowska zapytała się mnie „czy wiem gdzie jest Magdy obrączka, tata ją szuka?”. „Tak, wiem, mówiłam Jackowi jak jechaliśmy na pogrzeb, że przechowam u mamy, taka była wola Magdy”. W tym całym chaosie i omamieniu Jacek pewnie zapomniał – dodaje. – Jacek nigdy nie zapytał się mnie, dlaczego moja siostra poprosiła mnie o to. Co było jej motywem. Od razu nazwał mnie złodziejką przed swoimi dziećmi – mówi siostra zmarłej. Biżuteria po żonie aktora była przechowywana u jego teściowej. Pani Adriana mówi, że Borkowski oskarżył ją, jak i jej matkę o kradzież. Jednak był to zaledwie początek.

Do śmierci żyli w zgodzie

Jacek Borkowski i Adrianna Gotowiecka mieli bardzo dobry kontakt do śmierci Magdaleny. Dopiero po tym tragicznym wydarzeniu wszystko się popsuło. Jak powiedziała nam Pani Adriana, aktor zaczął odizolowywać swoje dzieci od rodziny ich matki. Miał się też spóźnić nawet na jej pogrzeb. Dodatkowo wziął udział tylko w mszy świętej, a po jej zakończeniu zabrał dzieci i więcej się nie pojawił. Nie zgodził się również na udział dzieci w stypie. Z relacji Pani Adriany, wynika, że całkowicie uniemożliwił dzieciom kontakt z rodziną zmarłej matki. – Jacek na pogrzebie dziwnie się zachowywał, na mszę pogrzebową spóźnił się 10 min, dzieci nie mogły przyjść objąć babci, która siedziała w ławce po przeciwnej stronie. Po mszy zapakował dzieci do samochodu i pojechał na obiad. Ja z mamą odprowadziłyśmy siostrę na cmentarz. Potem w drodze powrotnej do Warszawy, w samochodzie, w rozmowie ze mną, Jacek zaczął mieć pretensje, że ksiądz powinien na niego poczekać, a nie zaczynać msze! Odpowiedziałam, że większość ludzi była już w kościele na 30 minut przed mszą pożegnać się z Magdą. Ksiądz trzy razy wychodził i sprawdzał, czy już jest Jacek, to była mroźna zima, więc kazałam księdzu zaczynać mszę. Po pogrzebie zadzwoniłam do niego czy może przywieść dzieci na stypę, jest cała rodzina Magdy, chociaż na 30 minut. Jacek nie się zgodził! Już wtedy było widać, że coś jest nie tak. Biżuteria to była tylko „kropka nad i”, aby nas odciąć od dzieci, nie tylko nas, ponieważ dzieci nie mają kontaktu z nikim z rodziny ich mamy – powiedziała nam Pani Adriana. – Nadal się nie uczy, że kluczem do wszystkiego jest rozmowa. Można kogoś nienawidzić, ale można nauczyć się rozmawiać i popatrzeć, że chodzi tutaj o dobro jego dzieci! Jacek odciął swoje dzieci od ich najbliższych znajomych tylko dlatego, że ich mamy utrzymują kontakt ze mną. Jacek w tym momencie uczy swoje dzieci chorej nienawiści. To jest dobry ojciec? – pyta siostra zmarłej.

Rodzina zmarłej broni się przed gwiazdorem serialu „Klan”

Adriana Gotowiecka wyznaje, że Borkowski kłamał w sądzie w sprawie jej matki. Aktor miał twierdzić, że jego teściowa była w jego domu i zabrała biżuterię jego żony. Jak się później okazało, kobieta przebywała wtedy 500 kilometrów od Warszawy, była tego dnia w Małomicach. To jednak nie przeszkodziło aktorowi oczerniać całą rodzinę Magdaleny. – Jacek kłamał w gazetach oraz w sądzie, że moja mama była u niego w domu i okradała go z biżuterii mojej siostry. Moja mama o niczym nie wiedziała. To była rozmowa pomiędzy mną a siostrą. Po drugie, moja mama ma dowody, że w dzień, w który rzekomo miała go okradać była 500 km od Warszawy u lekarza, a potem w aptece. Jak można wmieszać w to kobietę, która straciła najmłodsze dziecko! Ja mogę zrozumieć Jacka nienawiść do mnie, to jest fakt, że wykonałam wolę siostry i wzięłam biżuterię z jej domu, Jacek zameldowany był pod innym adresem. Za decyzję siostry powinien podziękować komornikowi i Katarzynie Borkowskiej – dodaje Gotowiecka. W mediach mówił wręcz, że chcą mu zabrać dzieci. Szwagierka aktora owszem była w sądzie, ale – jak nam wyznała – bynajmniej nie w celu odebrania władz rodzicielskich. Według niej chciała umożliwić dzieciom kontakt z nią i babcią. Pani Adrianna uważa, że aktor serialu „Klan” próbuje w mediach wykreować się na ofiarę całego konfliktu. – Jacek nie umie rozmawiać. Nie umie wysłuchać drugiej strony. Łatwo jest oskarżać, nie widząc, że samemu nie jest się bez winy. Gdyby Jacek nie miał komornika, moja siostra nigdy, by nie poprosiła mnie o przechowanie biżuterii u mamy! Oczerniając nas w gazetach, zmuszone byłyśmy walczyć o prawdę i o kontakt z dziećmi. Każdy, kto mnie i mamę zna, wie, że to, co o nas piszą, jest nieprawdą. Dlatego Jacek przegrywa w sądach – mówi nam Pani Adriana. – Moja siostra uwielbiała za życia Baileys Irish Cream. Ten drink do końca mojego życia zawsze będzie mi ją przypominał. Baileys i lody czekoladowo waniliowe. To moja siostra, nie zapominając o tym, że uwielbiała szpilki i miała bardzo dobry gust, jeżeli chodzi o modę. Miała też ulubiony film, Andrew Lloyd Webber „The Phantom of the Opera” w reżyserii Joela Schumachera. Magda była kobietą uwielbiającą życie, mam nadzieje, że teraz gdzie jest też ma pasję i pozytywną energię, która nigdy ją nie opuszczała – wspomina swoją siostrę Pani Adrianna.
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Tragedia w Dzień Dziecka! Ginęli jeden za drugim
  2. Hanna Lis długo to ukrywała. Chce uniknąć wielkiej tragedii
  3. Harry i Meghan będą mieli dziecko! Znamy datę\
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News