Jej śmierć zdruzgotała fanów Klanu. Skrywała bolesną tajemnicę

Jej śmierć zdruzgotała fanów Klanu. Skrywała bolesną tajemnicę Źródło: fot. youtube.com

Klan jest najstarszym i równocześnie jednym z najbardziej lubianych polskich seriali. Nic dziwnego, że przez ponad dwadzieścia lat miliony telewidzów zżyły się z serialowymi postaciami. Odtwórcy głównych ról stali się w naszym kraju gwiazdami, a pożegnania tych, którzy odeszli smuciły miliony.

Klan musiał się zmierzyć niedawno z kolejną tragedią. W połowie sierpnia zmarła Kazimiera Utrata, odtwórczyni roli legendarnej cioci Stasi. Jej serialowe powiedzenie "Bożesz ty mój" to prawdopodobnie jedna z najbardziej rozpoznawalnych wizytówek Klanu. Mało telewidzów wie, że aktorka w dawnych latach doświadczyła tragedii, która na zawsze zmieniła jej życie.

Klan: wojenne tajemnice jednej z gwiazd

Serialowa ciocia Stasia, która zmarła w wieku 86 lat, bardzo dobrze pamiętała wstrząsające przeżycia z okresu II Wojny światowej. Znaczną część okupacji spędziła ona w Warszawie i Cieciszewie koło Konstancina, gdzie mieścił się dom jej dziadków. Na posesji znajdował się kopiec, który został przerobiony na bunkier. Aktorka wspominała, że w czasie Niemieckich nalotów cała rodzina chowała się do środka, a jej ciotki serwowały zgromadzonym niewiarygodne historie o Niemcach. Kazimiera Utrata nie raz była w centrum zdarzeń, które mogły skończyć się tragicznie dla jej rodziny. Pewnego razu do domu aktorki wpadł Niemiecki żandarm, który spostrzegł radio. Posiadanie takiego sprzętu było równoznaczne z karą śmierci. - Na szczęście on tylko powyrywał bagnetem kable i darował życie naszej rodzinie - wspominała Utrata. Aktorka zdążyła się również podzielić wspomnieniami, które pokazywały jak wojna wpłynęła na jej psychikę. - Kiedyś bawiłyśmy się z siostrą w damy. Na szyi zawiesiłyśmy łańcuszki od torebki, które miały udawać korale. Nagle coś zsunęło mi się po krzyżu, zaczęłam krzyczeć, przybiegł tato, a ja wydusiłam, że mam liszkę na plecach - powiedziała aktorka. Po tej sytuacji, gwiazda Klanu musiała przez rok sięgać po leki na uspokojenie.

Wojna nie zabiła w niej ducha

Kazimiera Utrata przywołała również swoje przesłuchanie do szkoły teatralnej. W czasie wystąpienia, aktorka pokazała, że wojna nie była w stanie zdusić w niej patriotyzmu. - Stanęłam taka nabuzowana patriotyzmem i powiedziałam 'Redutę Ordona' - wspomina. To przyczyniło się do rozwinięcia jej wielkiej kariery.
ZOBACZ TAKŻE
  1. W sieci krąży kłótnia aktorów Rodzinka.pl z taksówkarzem! „Cham, burak, prostak”
  2. Casting do Top Model był dla niej koszmarem. Łzy w pierwszym odcinku
  3. Eksplozja w galerii handlowej w Polsce. Ładunek domowej roboty
Następny artykuł