Kipiel-Sztuka mogła być MILIONERKĄ! Teraz już jest za późno

Kipiel-Sztuka mogła być MILIONERKĄ! Teraz już jest za późno Źródło: fot. youtube.com/iplaTV

Znana przede wszystkim z występów w "Świecie według Kiepskich" Marzena Kipiel-Sztuka już w bardzo młodym wieku mogła pławić się w luksusach i to nie robiąc praktycznie niczego w celu ich zdobycia. Aktorka zrezygnowała jednak z tego przywileju i związała się z telewizją.

Gwiazda Polsatu na początku lat 90. zaczynała swoją karierę estradową. Po ukończeniu studiów związanych z zarządzaniem ludźmi nie widziała dla siebie przyszłości w wyuczonym zawodzie. Kipiel-Sztuka pracowała w wielu miejscach oddalonych zarówno od sztuki, jak i zarządzania. W końcu podjęła decyzję o zostaniu aktorką, a w tym pomogły jej występy w Teatrze Dramatycznym w Legnicy, w której pochodzi. Niemal trzydzieści lat temu wraz ze swoją artystyczną grupą wyjechała na tournée po Sułtanacie Omanu, gdzie znalazła bardzo bogatego adoratora. Niestety dla niego serialowa Halinka miała inne plany.

Marzena Kipiel-Sztuka o mało nie została milionerką

Wbrew namowom rodziny gwiazda udała się na Półwysep Arabski, gdzie w towarzystwie osób z "Charizma Band" wykonywała największe hity światowej i krajowej muzyki, by umilić gościom hoteli i miejscowym czas. Aktorka wpadła w oko jednemu z miejscowych szefów banków, Haszimowi. Adorator Polski przynosił jej kwiaty i obdarowywał prezentami. Omańczyk namawiał ją do ślubu i co za tym idzie korzystania z jego bogactwa. - Mój absztyfikant był zachwycony, kiedy śpiewałam ‘Zuzia, lalka nieduża’ z repertuaru Fasolek, to była wówczas chyba najczęściej grana przez nas piosenka. Z wdzięczności podarował mi piękny, złoty zegarek, ale najbardziej rozczulał mnie ogromnymi bukietami ciętych kwiatów, które w pustynnym kraju musiały kosztować fortunę - powiedziała w rozmowie z "Na żywo". Mieszkanka Legnicy nie miała jednak zamiaru ulegać zalotom Haszima i powrócić. Dzięki uprzejmości przedsiębiorcy powrót ten był bardzo komfortowy i przyjemny. - Dzięki Haszimowi wróciłam do Polski biznes klasą. To on zafundował mi lot w luksusowych warunkach. A kilka dni po powrocie zadzwonił i z troską zapytał, jak minęła podróż. Koniecznie chciał, żebym ponownie przyjechała do Omanu, ale stanowczo odmówiłam. W myśl zasady - wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej - dodaje Marzena Kipiel-Szuka. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



Najlepsze newsy dnia:

  1. Cała Polska udostępnia! Łukasz potrzebuje pomocy, Polak stracił pamięć
  2. Szydło – ODCHODZĘ: „Polityka nie jest dla grzecznych dziewczynek”
  3. Czegoś takiego Polska jeszcze nie widziała. Pieczyński zmiażdżył Kościół, porównał do nazistów
źródło: pomponik.pl Następny artykuł