Niewielu wiedziało, jaki wówczas przeżywała dramat. Kinga Rusin chciała się zabić

Niewielu wiedziało, jaki wówczas przeżywała dramat. Kinga Rusin chciała się zabić Źródło: YouTube - Plejada

Kinga Rusin uchodzi za osobę, która zaraża wszystkich swoim optymistycznym podejściem do życia. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że znana prezenterka przed laty zmagała się z depresją. Kobieta chciała nawet popełnić samobójstwo.

Kinga Rusin zdecydowanie należy do najbardziej rozpoznawalnych Polek. Kobieta od wielu lat pracuje w największych polskich stacjach telewizyjnych, dzięki czemu dziś jest bardzo znana i cieszy się wielkim zainteresowaniem mediów oraz fanów z całego kraju. Prezenterka postanowiła podzielić się kilkoma interesującymi szczegółami ze swojego życia.

Wszystkie fakty wymienione przez znaną dziennikarkę znaleźć można w książce "Co z tym życiem?", którą Kinga Rusin napisała wraz z Małgorzatą Ohme. Znana prezenterka postanowiła wyznać również sekret dotyczący wielkiego dramatu, z jakim niegdyś musiała się mierzyć. Mało kto spodziewał się tak szczerych słów ze strony byłej żony Tomasza Lisa, w których ujawni, że miała myśli samobójcze.

Kinga Rusin opowiada o dawnych problemach

Dziennikarka związana ze stacją TVN postanowiła przyznać się, że sama przed laty cierpiała na problem, który może dotknąć każdą osobę. Chodzi o depresję, stającą się coraz poważniejszym problemem wśród społeczeństwa. Regularnie ukazują się nowe statystyki, które pokazują, że choruje na nią coraz więcej osób, w związku z czym temat ten jest poruszany w mediach coraz częściej.

Wiele osób zaczyna opowiadać o tym, że ma depresję, lub że przeżyło ją lata temu. Wśród nich znalazła się nieoczekiwanie Kinga Rusin. Gwiazda telewizji postanowiła w swojej książce przyznać się do choroby, której skutki przez pewien czas odczuwała. Nikt nie spodziewał się tak szczerego wyznania ze strony popularnej prezenterki, uchodzącej za osobę nastawioną do życia bardzo pozytywnie.

Kinga Rusin przyznaje się do choroby, którą przeszła lata temu

- Nigdy tego wcześniej nie mówiłam, ale wydaje mi się, że po urodzeniu starszej córki (miałam wtedy dwadzieścia pięć lat) przeszłam prawdziwą depresję poporodową. Amerykanie nazywają to, jakże romantycznie i subtelnie, baby blues... A ja miałam taki blues, że stojąc na balkonie, na dwudziestym pierwszym piętrze wieżowca, w którym wtedy mieszkałam, zastanawiałam się, czy nie skoczyć… - pisze Kinga Rusin.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Początkowy optymizm uleciał równie szybko, jak szybko w moich piersiach pojawił się pokarm. Karmiłam bez przerwy, zapominając, że sama też powinnam coś zjeść. Przekarmione dziecko nie przestawało płakać, na chwilę uspokajało się przy piersi, a potem płakało znowu, bo z przejedzenia bolał je brzuszek i tak było na okrągło - dodaje prezenterka.

  1. Martyna Wojciechowska przeszła PIEKŁO! Była molestowana przez znanego lekarza. Wyznanie gwiazdy doprowadzi was do płaczu
  2. Kim jest żona Tomasza Sekielskiego? Stawiamy miliony, że nie zgadniecie czym się zajmuje
  3. Tragiczna wizja Jackowskiego. Ostrzega, że Polacy mają duży problem, najbliższe miesiące mają być koszmarem
  4. Dziś miliony widzów włączą TVN. Telewizja pokaże film Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu"
  5. Odbierze wam mowę. Właśnie ujawniono PRAWDZIWY powód rozstania Meghan Markle z pierwszym mężem
  6. Smutne wiadomości obiegły rano polskie media. Nie żyje wielki artysta, który na zawsze zapisał się w historii

źródło: Lelum

Następny artykuł