Widzowie DDTVN oniemieli po słowach Rusin o synu Chajzera. „To jej ostatni dzień w TVN”

Widzowie DDTVN oniemieli po słowach Rusin o synu Chajzera. „To jej ostatni dzień w TVN”

Kinga Rusin w programie DDTVN przekroczyła granicę? Dzisiejszy odcinek programu śniadaniowego, a konkretnie komentarz prowadzącej, sprawił, że widzowie oniemieli. Słowa dziennikarki o synu Filipa Chajzera wywołały prawdziwą burze. 

Kinga Rusin nie przemyślała swojej wypowiedzi i stało się. O sytuacji zaczęli donosić widzowie programu śniadaniowego i wszystko wskazuje na to, że skandal wisi w powietrzu. Nie wiadomo jednak, jak na tę sytuację zareaguje sam Filip Chajzer.

Co powiedziała Kinga Rusin o synu Chajzera w DDTVN? Widzowie oniemieli, szykuje się burza w stacji

Podczas ostatniego z odcinków pasma śniadaniowego kultowej stacji, dziennikarka miała się w dość niefortunny sposób wypowiedzieć na temat syna Filipa Chajzera. - Gdyby syn Filipa Chajzera zobaczył żywą choinkę to umarłby z radości - powiedziała Kinga Rusin, czym sprawiła, że niejednego widza, który zna tragiczną przeszłość Filipa Chajzera, po prostu zamurowało. Ten niefortunny komentarz wywołał prawdziwą burzę w Internecie. Wielu widzów wyraziło w komentarzach swoje opinie - nie mogli uwierzyć, że Rusin naprawdę to powiedziała i wydawało im się, że po prostu się przesłyszeli.

Internet od razu ruszył z krytyką

Natychmiast posypały się komentarze w stronę kobiety, która zdaniem widzów wyraźnie przekroczyła zasady dobrego smaku. - Stało się... ostatni dzień Rusin w TVN - pojawiło się w komentarzu pod postem. - To już chyba przesada. Jak ona tak mogła - pojawiło się dalej. - Ona czasami przechodzi samą siebie. - Jak to usłyszałam to miałam takie „ooooo kurwa”. - Nie rozumiem tej sytuacji. Przecież to więcej niż nienormalne - mogliśmy przeczytać w Internecie w odpowiedzi na zachowanie dziennikarki. - O chuj, w sumie trochę śmieszy, bo czarny humor motzno, ale nie no kurwa, niesmaczne to mało powiedziane - piszą internauci. Okazuje się, że sprawa może przybrać prawdziwie skandalicznego wymiaru. Kobieta nie powinna w taki sposób komentować dziecka Chajzera. Przypomnijmy, że choć prezenter ma syna Aleksandra i prawdopodobnie do niego odnosił się komentarz, to w 2015 roku w wypadku zginął jego syn Maks. Ta głośna tragedia, którą była śmierć kilkuletniego dziecka, zmieniła życie prezentera. Gwiazda TVN przez wiele lat nie mogła pogodzić się z traumą.

Co się stało z dzieckiem Filipa Chajzera?

Trzy lata temu, w lipcu 2015 roku doszło do wypadku, w którym zginął 10-letni syn Filipa - Maksymilian. Rodzina starała się nikogo nie obarczać winą, jednak konsekwencje nieszczęśliwego zdarzenia doprowadziły do rozpadu związku dziennikarza z matką chłopca. Gwiazdor TVN chciał, aby uszanować jego tragedię, dlatego rzadko w mediach wspominał to, co się wydarzyło kilka lat wcześniej. W jednym z wywiadów kulisy rodzinnego dramatu ujawnił Zygmunt Chajzer, który wyraźnie zaznaczał, że Maksymilian wciąż jest obecny w życiu całej rodziny. - To nigdy nie przestanie boleć. W moim życiu Maks jest cały czas obecny. Był cudownym, fantastycznym dzieckiem. Tak naprawdę to największa miłość mojego życia. Byliśmy bardzo blisko, spędzaliśmy ze sobą dużo czasu, mieszkaliśmy razem, bawiliśmy się, odbierałem go ze szkoły. Tego wszystkiego nie da się zapomnieć - mówił dziadek chłopca w wywiadzie dla "Dobrego Tygodnia".
DALSZA CZĘŚĆ TEKST POD GALERIĄ Dla całej rodziny sytuacja była niezwykle trudna, a moment, w którym nagle musieli się znaleźć przywodził ogromne cierpienie. Filip wie, co znaczy samotność i ból, dlatego często angażuje się w akcje charytatywne i pomoc dzieciom. Jego hojność a także umiejętności zmobilizowania internautów są wybitne, stąd efekty jego działań pomogły wielu maluchom. Nie wiadomo jednak, jak zareaguje na słowa Rusin i czy w efekcie, stacja postanowi wyciągnąć wobec dziennikarki konsekwencje.

Oburzona Kinga Rusin wydała oświadczenie w tej sprawie

Oświadczam, że w najbliższym czasie złożę pozwy przeciwko wszystkim tym mediom (głównie pseudo prawicowym), które rozpowszechniają fałszywą informację tudzież insynuują, jakobym na wizji wyśmiewała się i żartowała ze zmarłego syna mojego kolegi (kolegi, który w rozmowie ze mną sam nazwał te doniesienia absurdem). To podręcznikowy wręcz „fake news”! Jesteście obrzydliwi. Jak nisko upadliście! Screeny z tytułami i tekstami zostały zabezpieczone. Wszystkie zasądzone odszkodowania zostaną przekazane na cele charytatywne. Skala bzdur podawanych przez niektóre media jest porażająca i rośnie z roku na rok. Jednocześnie opłacane, wynajęte agencje i grupy hejterów działają w skoordynowany sposób pisząc nienawistne komentarze i rozsyłając materiały po sieci (tak, mamy raporty w tej materii). Narzucane narracje mają nakręcać dalsze komentarze i ataki bo to budzi zainteresowanie potęgując przy okazji czarny PR. Dlatego przeinacza się wypowiedzi i dopisuje złe intencje. Dociekliwe pytania w wywiadach są przedstawiane jako atak, obrona swojego dobrego imienia oraz walka o ważne sprawy jako kłótliwość, zwracanie uwagi na kwestie ekologiczne jako pretekst do czepiania się i wyśmiewania idei. Manipulacja tekstem i zdjęciami stała się dla niektórych normą. Powtarzane kłamstwa mają stać się prawdą. Atakowanie mnie od tej pory nie będzie takie łatwe i bezkarne. Będę pozywać każdego kto naruszy moje dobra osobiste. Wszystkich zaś ludzi dobrej woli proszę o czujność, aktywność i wsparcie w akcjach, które mają wartość i znaczenie dla nas i dla następnych pokoleń. Cały czas wspólnie z masą ludzi i organizacji walczymy o podnoszenie świadomości w sprawach ochrony środowiska. Nie raz pokazaliśmy że mówiąc jednym, zdecydowanym głosem możemy wiele zmienić na lepsze, jak chociażby w kończącym się 2018 roku w przypadku ustawy łowieckiej czy wstrzymania planów odstrzałów łosi czy żubrów. Przed nami wiele trudnych tematów i wyzwań, kwestia nielegalnych wysypisk śmieci, smogu, ciągłej dewastacji lasów czy humanitarnego podejścia do zwierząt. Zostaję na tym froncie i walczę dalej bo wierzę że to ma sens. A ze złymi ludźmi spotkamy się w sądzie - napisała dziennikarka na swoim profilu na Instagramie. Kinga Rusin źródło: Hydepark Vogule Poland



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Ile zarabia Małgorzata Foremniak? Zarobki ma bajeczne
  2. Gwiazda Przyjaciółek i Rodzinki.pl zdradziła wszystko! Będziecie w szoku
  3. Gwiazda Top Model przewieziona do szpitala. Do sieci wyciekły zdjęcia
  4. Rozenek zrobiła to na pokaz? Ogromna burza w sieci po zachowaniu gwiazdy
  5. Dorota Szelągowska z partnerem. Fani osłupieli widząc kim on jest
  Następny artykuł