Na najbliższym posiedzeniu, rząd Prawa i Sprawiedliwości zajmie się projektem nowelizującym prawo dotyczące egzekucji zaległych alimentów. Po wejściu prawa w życie, wszystkim zalegającym z płaceniem alimentów będzie grozić rok pozbawienia wolności. Nowym prawem objęty zostanie również lider Komitetu Obrony Demokracji, który zalega z alimentami. 

Mateusz Kijowski, lider Komitetu Obrony Demokracji, od początku swojej działalności w polityce ma wizerunkowy problem – przeciwnicy i media cały czas przypominają mu o tym, że broniąc przestrzegania prawa i demokracji przez rząd PiS, sam ma wiele na sumieniu – chodzi głównie o niepodporządkowanie się wyrokom sądowym, które nakazały płacić mu alimenty na swoje dzieci. Lider KOD ma dług alimentacyjny – po doliczeniu odsetek i opłat komorniczych – w wysokości 100 tysięcy złotych.

Wszystko wskazuje na to, że Kijowski będzie miał o wiele większe problemy po tym gdy rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadzi w życie nowelizację prawa dotyczącego skutecznego egzekwowania zaległych alimentów.

 – Nie idzie tutaj o surowość, ale idzie tutaj o nieuchronność kary, która nastąpi w momencie, kiedy przez trzy miesiące albo w dłuższym okresie, kiedy narośnie zaległość należności,  a zobowiązany do tych świadczeń nie będzie się wywiązywał, to wówczas automatycznie prokurator będzie mógł prowadzić postępowanie, stawiać zarzuty. Chyba, że ten wcześniej zreflektuje się i zdecyduje się zaległość alimentacyjną zapłacić – wyjaśnił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Projekt zakłada, że w momencie gdy dług alimentacyjny przekroczy trzykrotność świadczenia to osoby, które wzbraniają się od uregulowania należności będą karane grzywną lub karę pozbawienia wolności nawet do roku.

Jeszcze większa kara tj. 2 lata więzienia, będzie grozić wszystkim zalegającym z alimentami, którzy nie płacąc alimentów narażają bliskich na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.

Jedynym sposobem na uniknięcie kary będzie spłacenie długu alimentacyjnego.

bh

...

Zobacz również