Kierowca seicento po raz pierwszy rozmawia o wypadku z mediami

Kierowca seicento po raz pierwszy rozmawia o wypadku z mediami Źródło: Fakt.pl

O wypadku z udziałem kolumny rządowej premier Szydło mówił cały kraj. Sprawę komentowali dziennikarze i politycy. Teraz głos zabiera drugi uczestnik wypadku. Z kierującym tamtej nocy seicento Sebastianem udało się skontaktować dziennikarzom. 

Po długim czasie milczenia, młody mężczyzna zgodził się w końcu udzielić wywiadu reporterom programu 'Uwaga'. Został zapytany o to, co udało mu się zapamiętać z całego zdarzenia. Odpowiedział, że "przejeżdżające pierwsze auto i moment uderzenia przy skręcie w lewo".

Zaprzeczył on informacjom, jakie pojawiły się na krótko po wypadku, jakoby miał mieć słuchawki na uszach. Nie słyszał też sygnału dźwiękowego kolumny.

Chłopak na początku nie był świadom, z kim zderzył się jego samochód. O tym, że była to kolumna premier Szydło, poinformował go jeden ze znajdujących się na miejscu wypadku strażaków. Był przerażony.

- Jak wtedy to usłyszałem, to przez myśl przeszły mi same najgorsze rzeczy typu więzienie, bądź inne kary z tego tytułu - wspomina.

Skomentował również słowa ministra spraw wewnętrznych, Mariusza Błaszczaka, który zaledwie kilka dni po wypadku ogłosił, że kierowca seicento przyznał się do winy. Nie ukrywał zaskoczenia i rozgoryczenia. W jego opinii był to niesprawiedliwy i przedwczesny osąd ze strony polityka.

 -  Mnie zaskoczyło wystąpienie pana ministra. W tamtym momencie słuchając jego słów, poczułem się, jakbym już był skazany za to wszystko. Bez sądu, który byłby w stanie stwierdzić, że to ja jestem winny. Bardziej czułem się wtedy, jak osoba poszkodowana w tym wypadku - stwierdził.

Swoje spotkanie i rozmowę z Sebastianem wspomina reporter, Maciej Kuciel.

 - Była to ciężka rozmowa, bo ten 21-letni chłopak jest bardzo przestraszony. Nie mógł też o wszystkim mówić ze względu na tajemnicę śledztwa i rady swojego mecenasa. - mówi

Przez cały czas sprawiał wrażenie zamkniętego w sobie. Był bardzo zestresowany z powodu zaistniałej sytuacji. Trudno się dziwić. Wszystko to odbiło się na Sebastianie.

 - Mówi, że był w szoku i efekty tego szoku w dalszym ciągu u siebie odczuwa. Ma kłopoty z nauką, nie uczy się tak sprawnie jak wcześniej - relacjonował reporter.

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News