Wjechał w drzewo i zaczął gubić ładunek, ale jechał dalej. Zatrzymał się dopiero na kolejnym drzewie

Wjechał w drzewo i zaczął gubić ładunek, ale jechał dalej. Zatrzymał się dopiero na kolejnym drzewie Źródło: pixabay.com/jsptoa

Kierowca uderzył w drzewo i zaczął gubić załadunek. Mimo to dzielnie kontynuował trasę. Zatrzymał się niewiele dalej - na kolejnym drzewie.

Kierowca samochodu dostawczego uderzył w drzewo w okolicach Świebodzina. Ciężarówka ucierpiała w wypadku na tyle, że z naczepy zaczął wypadać transportowany towar. Zderzenie nie zatrzymało jednak dzielnego kierowcy, który uparcie kontynuował podróż swoją trasą. Nie dojechał jednak daleko, bo po chwili uderzył w kolejne drzewo, zaledwie 200 metrów od miejsca swojego pierwszego wypadku.

Kierowca chciał być obowiązkowy

Wypadek zauważyli funkcjonariusze policji patrolujący drogę wojewódzką nr 276 w okolicach Świebodzina. Z uszkodzonej ciężarówki próbował się wydostać 49-letni, białoruski kierowca. Policjanci na widok obrażeń mężczyzny od razu wezwali pogotowie. Kierowca miał widoczny uraz głowy i ręki. Gdy funkcjonariusze udzielali poszkodowanemu pierwszej pomocy, wyczuli od niego alkohol. Przeprowadzone potem badanie ujawniło, że miał on 2,7 promila alkoholu we krwi. Mimo to prowadził pojazd mechaniczny.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Cel transportu był dla mężczyzny najważniejszy. Od zrealizowania planu nie odwiodło go nawet zgubienie znacznej ilości przewożonych w naczepie metalowych części, które wypadły wprost na drogę, gdy uderzenie w drzewo rozdarło plandekę. W zrealizowaniu planu przeszkodziło mu następne przydrożne drzewo, które zatrzymało priorytetowy transport. Tam odnaleźli go policjanci.

Kierowca zatrzymał się na drzewie, potem na komisariacie

Kierowca, po opatrzeniu urazów i przebadaniu w szpitalu, został przewieziony do świebodzińskiego aresztu. Postawiono mu zarzuty spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym i kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Za swoje przewinienia może zapłacić całkiem dosłownie - ustawowo przewidzianą grzywną pieniężną. Dodatkowo może zostać skazany na dwa lata pozbawienia wolności i stracić prawo jazdy.

Dzisiaj grzeje: 1.Mama Anny Kalczyńskiej jest w rozpaczy. Nie żyje jej ukochany mąż i ojciec dziennikarki Dzień Dobry TVN
2. Mąż wymaga, by codziennie stroiła się jak na bal. Nigdy nie zapomni, jak upokorzył ją przy znajomych

Kierowca ciężarówki może mówić o szczęściu. Drugie drzewo skutecznie zatrzymało jego szaleńczą podróż, której skutki mogłyby okazać się zdecydowani bardziej opłakane. Na szczęście policyjne statystyki są optymistyczne. Z roku na rok maleje liczba prowadzących, którzy siadają za kierownicą po spożyciu alkoholu. Do ostrożności kierowców zmusza podwyższone prawdopodobieństwo wystąpienia wyrywkowych, rutynowych kontroli trzeźwości na drogach. W Polsce policyjnego badania alkomatem spodziewa się około 44 procent uczestników ruchu drogowego.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Polacy w Szwecji okradają Polaków. Bezczelna metoda
  2. Urodziła dziecko dla dziecka. 45-letnia kobieta zaszła w ciąże i urodziła swoje wnuka
  3. Noworodek umierał w męczarniach przez dwa dni. Jego katem była 11-latka
  4. Piorunująca sepsa w Polsce! Polsat informuje o straszliwej śmierci
  5. 12-latki bawiły się piłeczką. Teraz jedna z nich nie żyje

źródło: tvn24

Następny artykuł