Wszyscy nie żyją, wiadomo, gdzie chcieli dotrzeć. Dramatyczne szczegóły porannej tragedii w Lubuskiem

Wszyscy nie żyją, wiadomo, gdzie chcieli dotrzeć. Dramatyczne szczegóły porannej tragedii w Lubuskiem Źródło: Twitter / Lubuska Policja

Kierowca zauważył dach innego samochodu wystający ze stawu. Pomimo sprawnej akcji ratunkowej, nie udało się uratować 5 młodych osób - wszyscy zginęli na miejscu. Pojawiły się informacje, gdzie chcieli dotrzeć.

Kierowca przejeżdżający mostem o godzinie 5:50 zauważył samochód zanurzony po dach. Niezwłocznie wezwał służby ratunkowe. 

- Pierwszy strażak, jaki był na miejscu wskoczył do wody i asekurowany na lince dotarł do auta. Przez mętną wodę nie było widać, czy w środku ktoś jest - relacjonuje kapitan Sebastian Piotrowski z Państwowej Straży Pożarnej w Świebodzinie. - Podpiął samochód do liny i z użyciem wyciągarki wydobyliśmy samochód z wody. Wtedy okazało się, że w środku są dwie młode kobiety oraz trzech mężczyzn.

Ofiary wypadku zostały natychmiastowo wyciągnięte z wody. Strażacy rozpoczęli akcję reanimacyjną, którą kontynuowali ratownicy medyczni. Niestety, po ponad godzinnych staraniach, o godz. 7:47 lekarz stwierdził zgon wszystkich pięciorga pasażerów. 

Kierowca wpadł do rozlewiska, zginęło 5 osób

Wypadek miał miejsce na moście nad kanałem, niedaleko jeziora Łobok na trasie Cibórz–Skąpe w województwie lubuskim. Przed mostem jest bardzo niebezpieczny zakręt, a przy rozlewisku tworzą się mgły i bywa ślisko. Samochód wpadł do wody, przebijając nawet bariery energochłonne.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wszyscy pasażerowie wraz z kierowcą byli młodymi osobami w wieku od 19 do 24 lat. Zbigniew Woch, wójt gminy Skąpe, podkreśla, że wydarzyła się ogromna tragedia.

- W gminie wszyscy żyliśmy już przygotowaniami do świąt. Nagle wszystko to się wali. Wielka tragedia, zginęły młode, niezwykle sympatyczne osoby, znałem je z widzenia. Jesteśmy w szoku - mówi. 

Dzisiaj grzeje: 1. Rozwiodła się z mężem, który bił ją i dzieci. 10 lat później dostaje list i zamiera

2. Tragedia w polskim mieście, nikt nie przeżył. Do dramatu miało dojść na moście

Młodzi ludzie jechali do pracy

Okazało się, że ofiary wypadku to młodzi pracownicy, którzy jechali do pracy w markecie. Nowo zatrudnieni zmierzali do sklepu Dino na poranną zmianę. Podczas ich wspólnej podróży samochód ześlizgnął się z drogi i wpadł do wiaduktu do stawu.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Jacek Kurski zwolnił pracownika z TVP. Kuriozalny powód
  2. Gigantyczne podwyżki dla wszystkich Polaków już za 22 dni. "Niektórzy tego nie wytrzymają"
  3. Drożdżowe pierogi z oszałamiającym farszem meksykańskim są prawdziwym hitem. Rodzina codziennie będzie o nie prosić
  4. Niezwykła sałatka świąteczna ze śledziem zniknie z talerzy w kilka sekund. Prosta i pyszna, zawsze będziesz ją robić na ważne okazje
  5. Znaleziono mężczyznę odpowiedzialnego za tragedię w Ostrawie. Nigdy nie odpowie za swoją zbrodnię

Źródło: WP

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News