Kielce: Staranował ludzi samochodem. Koszmarne sceny

Kielce: Staranował ludzi samochodem. Koszmarne sceny

Do dramatycznej sytuacji doszło w Kielcach w środę. Kierowca prowadzący rozpędzony samochód staranował grupę ludzi. Koszmarne sceny z miejsca zdarzenia dopełniają dramatyczny obraz.

Kierowca pędził przez Kielce terenowym BMW w biały dzień. Jego szarża skończyła się w sposób dość dramatyczny. Około godziny 14 z zawrotną prędkością wjechał w przystanek autobusowy. Na miejscu ranił kilka osób - pieszych oczekujących na autobus. Całe szczęście sytuacja skończyła się bez krwawych ofiar śmiertelnych, jednak głupota kierowcy mogła doprowadzić do dużo gorszego zakończenia szarży. Z samochodu wysiadły dwie osoby. Według relacji świadków - byli tak pijani, że ledwo trzymali się na nogach i nie mogli wygramolić się z rozbitego auta.

Sprawca pijany jak...

Policja wezwana na miejsce wypadku mówi, że sprawca i jego pasażer uciekli z miejsca zdarzenia. Szybko jednak udało się ich znaleźć i zatrzymać. Badanie alkomatem dało dramatyczny wynik. Kierowca samochodu i sprawca tego przykrego zdarzenia miał w wydychanym powietrzu aż 3 promile alkoholu! W stanie takiego upojenia alkoholowego - faktycznie dziwne, że był w stanie trzymać się na nogach.

Ranni w szpitalu

W wyniku zdarzenia ranne są 3 osoby. Zostały już przewiezione do szpitala. Nie jest znany ich stan, jednak wydaje się, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Są to osoby, które stały na przystanku. W gorszej sytuacji jest kierowca, który wprawdzie nie poniósł obrażeń, jednak wypadek może zaprowadzić go za kratki. Źródło: rmf24.pl Następny artykuł