Kiedy Rydzyk się dowiedział, wpadł w SZAŁ. Prezydentem jego Torunia ma być...

Kiedy Rydzyk się dowiedział, wpadł w SZAŁ. Prezydentem jego Torunia ma być... Źródło:

Ojciec Tadeusz Rydzyk jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych, ale i popularnych polskich kapłanów. W kuluarach nie od dziś mówi się o jego drygu do biznesu oraz poważnym wpływie na Prawo i Sprawiedliwość i rząd. Duchowny bez wątpienia czuje się więc w Toruniu bardzo pewnie, co wkrótce może się jednak skończyć. Prezydenturę w tym mieście planuje bowiem osoba, która światopoglądowo znacząco się od niego różni.

Joanna Scheuring-Wielgus, będąca obecnie posłanką z ramienia Nowoczesnej, wystartowała już w przeszłości w wyborach prezydenckich miasta Toruń. Poparło ją wtedy 18% mieszkańców, co nie wystarczyło oczywiście do wygranej. Nie oznacza to jednak, że nie zamierza ona ponownie spróbować swoich sił.

"Pięćdziesiąt na pięćdziesiąt"

- Tak, kiedyś na pewno chciałabym być prezydentem Torunia. Teraz jestem na takim rozdrożu. Ja mam pewne cele, pewne marzenia, które się nie zmieniły, jeśli chodzi o zawodową karierę. Myślę o tym, nie podjęłam decyzji, ale w głowie mam bardzo fajny pomysł na kandydata - stwierdziła uśmiechnięta Scheuring-Wielgus w "Kto nami rządzi?". - Toruń niestety jest miastem ojca Rydzyka i jest to wina Zalewskiego. Tak się na to patrzy. A Toruń powinien być miastem Organka, kina, sztuki. Taki jest Toruń, on jest idealnym miastem do życia - dodała także posłanka. Jednocześnie przedstawicielka Nowoczesnej zaznaczyła, że zrobi wszystko, aby jej miasto nie kojarzyło się jedynie z kontrowersyjnym duchownym. Nie chce jednak pozbywać się go z Torunia ani przeszkadzać mu w życiu i prowadzeniu biznesu w tym mieście.
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News